~ The New Beginning... ~
 
IndeksIndeks    CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 She's a pirate!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Wojas021

avatar

Liczba postów : 41
Join date : 09/09/2015
Wiek : 22
Skąd : Małopolska

PisanieTemat: She's a pirate!   Pon 21 Wrz 2015, 14:58

- Ruszać się nie mamy całego dnia! - ryknął Twój ojciec na całą załogę, która gorączkowo się krzątała się przy naprawie statku. Ostatnia wyprawa, choć przyniosła niezły łup nie obyła się bez żadnych kłopotów. Wrogi statek dysponował całkiem nieźle uzbrojony. Kilka wystrzałów z ich dział wytworzyło sporych rozmiarów dziury w kadłubie, które należało niezwłocznie załatać. Cole również pomagał przy naprawie jednemu z bardziej doświadczonych członków załogi. Część statku, którą naprawiali znajdowała się blisko Ciebie i ojca tak, że bez problemu mogłaś obserwować jego poczynania. Kapitan usiadł na jeden z beczek obok Ciebie  podparł głowę na dłoni.
- Nie spodziewałem się takich strat, większość naszego łupu pójdzie na naprawę... Gdybym tylko... - urwał nagle, gdyż o mało co nie padłby twarzą na ziemię uderzony w plecy przez groźnie wyglądającego mężczyznę.
Spoiler:
 
- Znów ci ktoś dał nieźle w skórę co Halardzie? - uśmiechnął się, a następnie przywitali się z Twoim ojcem jak starzy przyjaciele, którzy nie widzieli się szmat czasu. Jednak nim ten zdążył udzielić jakiejkolwiek odpowiedzi, wzrok nieznajomego przeniósł się na Ciebie. Facet zagwizdał, a potem szturchnął Halarda pod żebra.
- Co to za ślicznotka? - zapytał go mierząc się spojrzeniem od stóp do głowy - Od zawsze wiedziałem, że masz niezły gust do skarbów. Hehe. - zaśmiał się puszczając do Ciebie oczko, co nie przeszło uwadze Twojego ojca.
- Ajano weź trochę złota i kup coś do jedzenia. - dał Ci pierwsze lepsze zadanie jakie mu przyszło do głowy, byle się Ciebie pozbyć choć na krótką chwilę. Cole łapczywie chwytał uchem każde wypowiedziane tu przez was słowo. Wyglądał jednak nieco bardziej poważnie odkąd przybył do was ów gość. Gdy tylko usłyszał, że masz gdzieś iść oderwał się od pracy i podbiegł do Twojego tatulka.
- Coś nie tak Armstrong?
Kapitan spojrzał pytająco na muskularnego mężczyznę, który jakby pobladł, gdy zbliżył się do was Cole.
- Kapitanie deski się kończą, a zostało jeszcze kilka miejsc, które trzeba załatać i gwoździe też się kończą. - rzekł chłopak, którego głos wręcz domagał się, aby jego informacja brzmiała jak polecenie, które on sam ma wykonać.
- Cóż... Pójdziesz więc razem z Ajaną i kupicie co trzeba.
Cole wyraźnie był zadowolony, że osiągną swój cel.
- Przynajmniej będzie miał ją kto pilnować. Słyszałem plotki od miejscowych, że po mieście pełno teraz ludzi, którzy zajmują się handlem niewolników, a taka drobna i bezbronna dziewczynka na pewno  stała by się dla nich łatwym celem. - powiedział uradowanym głosem młodzieniec, kładąc w swojej wypowiedzi szczególny nacisk na słowa 'bezbronna' i 'drobna'. Nie czekając jednak zbytnio ani na Ciebie, ani na jakąkolwiek odpowiedź ruszył w stronę wejścia na pokład.

_________________
Włączysz się, czy nie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
She's a pirate!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Wish :: Strefa PBF :: Mistrzowie Rozgrywek :: MG Wojas021-
Skocz do: