~ The New Beginning... ~
 
IndeksIndeks    CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Test na MG: Aian

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mhrok

avatar

Liczba postów : 88
Join date : 09/09/2015
Wiek : 19
Skąd : Podlasie

PisanieTemat: Test na MG: Aian   Sro 16 Wrz 2015, 22:30

Drogi Aianie,
Witamy w tym oto teście na MG. W Twoim przypadku będzie się on odbywać na jednym etapie, a mianowicie gier trenerskich. To czy jesteś godny podjęcia tego stanowiska stwierdzi kilka osób, więc nie będzie to mój samosąd. Pozostaje mi tylko życzyć Ci powodzenia i postawić wyzwanie do poprowadzenia.
~ Mhrok


Prowadzoną przez ciebie osobą jest Natalie Stencel, 17-letnia trenerka. Obranym przez nią celem jest zdobycie wszystkich odznak w regionie Kanto. Do tej pory udało jej się zdobyć odznakę w mieście Celadon. Jej kolejnym celem było Cerulean City, jednak jak to Natalie, dziewczyna musiała się zgubić w lesie, a jej PokeNav się rozładował. Aktualna pozycja Natalie to las na środku... w sama nie wie na środku czego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokewish.forumpl.net/
Aian



Liczba postów : 38
Join date : 15/09/2015

PisanieTemat: Re: Test na MG: Aian   Czw 17 Wrz 2015, 20:45

Zaczął się kolejny dzień twojej wędrówki, która nieco się skomplikowała przez zaistniałą sytuację. W praktyce obrać trzeba to jako sytuację nie korzystną, a nawet złą, ale w teorii wielu powiedziałoby, że to świetna sytuacja, że to przygoda otwiera się przed człowiekiem i trzeba ją wykorzystać. Chociaż ciężko powiedzieć by monotonne drzewa, trochę krzaków i masa trawy było przygodom, a jeżeli tak, to znalazła Cię najgorsza przygoda na świecie, a na pewno najnudniejsza. Pozostaje tylko liczyć, że się rozwinie, bądź znajdziesz wyjście. Wybór należy do Ciebie, jak to mówią, kto co woli. Przynajmniej patrząc w niebo był powód do radości. Godzina wczesna w okolicach 10-11, pogoda dobra. Dla jednych świetna, dla innych przeciętna, zależy kto co docenia i na co zwraca uwagę. Temperatura wynosiła coś w okolicach 22 stopni, więc była na prawdę przyjemna. Nie było zbytnich upałów, ani nie było za zimno. Niebo było niebiesko białe, a słońca nie dało rady znaleźć na pierwszy rzut oka. Dlaczego? Bo puszyste, spore chmury je przykryły na tyle dokładnie, że trzeba było się skupić by je namierzyć. Co do innych czynników, to póki co na deszcz się nie zanosiło, choć pogoda jest zmienna więc wszystkiego można się spodziewać. Oprócz tego był lekki, przyjemny i rześki wiaterek. Mówiąc wprost, ciężko określić nawet jakieś szlaki co do dalszej podróży, bo drzewa były podobne, by nie powiedzieć takie same, odstępy podobne, a ciężko znaleźć nawet jakiś szczegół, który by wyróżniał któryś kierunek. Oczywiście były charakterystyczne punkty jak wielki kamień umieszczony między dwoma drzewami na tyle ciasno, że widać tu celowe działanie. Z innej strony było małe drzewo, które na tle wielkich i starych rzucało się w oczy. Ciężko powiedzieć nawet co było na jakim kierunku, gdyż tego nie udało się ustalić. Dookoła było dość cicho, nawet nic się nie działo. Co jakiś czas jakiś szmer, jakby ruch kogoś, ale raczej nie ludzki, a po prostu przemieszczenie się jakiegoś Pokemona. Nawet ciężko ustalić jakiego i gdzie. Musiałaś się zastanowić, gdzie chcesz ruszyć, bo jakby nie patrzeć każdy las w końcu się kończy i konsekwentny kierunek ruchu może cię z niego wydostać, tylko gdzie doprowadzić? Inna sprawa na ile skuteczny byłby ten pieszy rajd, bo nie wiadomo jakie stwory i kreatury zamieszkują różne regiony lasu. W pewnym momencie dało się słyszeć jakiś głos, który z czasem narastał i był coraz głośniejszy. Po chwili zobaczyłaś kontur i postać biegnącą, ale dość dziwnie. Jakby na dużym zmęczeniu, bądź po spożyciu alkoholu, bo jego ruch wyglądał jak wielki slalom. Trzeba powiedzieć wprost, że to co robił ten mężczyzna było dziwne. Teraz widziałaś go lepiej. Był to postawny mężczyzna, żeby nie powiedzieć gruby. Około 185 cm wzrostu, ciemne włosy, które były przystrzyżone w dziwny sposób, bo wyglądały jak jakiś kask na głowie, schludnie poukładane. Oczy miał czarne i wielkie niczym dwa duże kamienie, w które można było patrzeć godzinami. Widok na stopy utrudniał mu wielki sterczący brzuch, który lekko nie pasował do chudych rąk i nóg. Choroba genetyczna? Nie wykluczone. Co do ubioru, to był zwyczajny, czarne spodnie i różowo-biała koszulka z napisem "Hero". Oryginalnie, nie ma co. Na plecach miał wielki skórzany plecak wyładowany po brzegi, a w ręku trzymał radio. Usiadł pod drzewem nie zauważając Cię zupełnie. Włączył je, a następnie ustawił kanał na odpowiedni. Radio odezwało się głośno.
"Dziś koło godziny 7:30 doszło do napadu na sklep jubilerski. Jak udało nam się ustalić zza lady zniknęła biżuteria o wartości około 10.000$ Prowadzący ten sklep został mocno pobity przez napastnika, lecz jego stan jest stabilny, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Złodziej z relacji świadków to wysoki mężczyzna mierzący około 1,8 metra mający czarne włosy zaczesane w dziwny sposób. Ubrany był w jeansy w ciemnym kolorze oraz różową koszulkę z białymi rękawami z napisem "Hero" Mężczyzna miał nieadekwatną budowę ciała, bo przy dość szczupłej sylwetce posiadał duży sterczący brzuch. Każdy kto zauważy ów mężczyznę zaleca się o jak najszybszą ucieczkę i powiadomienie policji. Mężczyzna jest niebezpieczny i może spowodować zagrożenie dla czyjegoś życia. Akcja Policji trwa. Gdy uda nam się coś dowiedzieć, niezwłocznie Państwa poinformujemy... "
Dźwięk urwał się w momencie gdy mężczyzna wyłączył radio.
-Szukajcie sobie, szukajcie. Nigdy mnie nie znajdziecie. - zaśmiał się pod nosem i podniósł koszulkę. Miał na sobie coś... Tak to dobre słowo. Ów "coś" miało widocznie symulować większą masę, by zmylić śledczych. Wykonane jakby z poduszek bądź czegoś podobnego. Zapięte na dwa pasy, które szybko rozpiął, a ów "brzuch" wyrzucił za siebie.
Dopiero w tym momencie zauważył, że nie jest sam. Zauważył twoją osobę, co mocno go zaskoczyło, ale przede wszystkim zdenerwowało.
-Co ty tu robisz?! Jak długo tu jesteś?! Co wiesz?! - pytał, a raczej krzyczał w twoim kierunku. Był wściekły. Widać to było wyraźnie, ale przy tym lekko nie pewny. Wiedział, że skoro widziałaś więcej niż inni gdybyś przeżyła byłoby to dla niego niebezpieczne więc sądząc po zachowaniu mężczyzny wcześniej, gdy był nie zagrożony tym razem musiałby zabić świadka, a sądząc po jego zachowaniu nie miałby z tym problemu.
-No chodź tu. Nie bój się. Słuchaj się, a wszystko będzie dobrze. Nie kombinuj, bo będziesz wąchać kwiatki od dołu. - powiedział tym razem znacznie spokojniej. Tylko czy wcześniejsza jego postawa i relacja, którą wysłuchaliście nie przedstawiła go na tyle wyraźnie, by móc domyśleć się, że te słowa są wyssane z palca. Decyzja należała do Ciebie, ale mówiąc szczerze... czekał Cię trudny orzech do zgryzienia, a przygoda w końcu pokazała, że będzie to ciekawa przygoda i nawet w lesie idzie znaleźć atrakcje niczym w parku rozrywki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mhrok

avatar

Liczba postów : 88
Join date : 09/09/2015
Wiek : 19
Skąd : Podlasie

PisanieTemat: Re: Test na MG: Aian   Pią 18 Wrz 2015, 20:19

Musiałam przyznać, że moja podróż bardzo mi się podobała. Zwiedzanie nowych miejsc intrygowało mnie już od najmłodszych lat. Niestety przez moją wrodzoną umiejętność pakowania się w kłopoty oraz ogólne roztrzepanie, często miałam niemałe problemy. Tak i było tym razem, bo oczywiście jak zwykle musiałam się zgubić. Jednak widziałam w tym jeden pozytyw, nie padało mi na głowę. Idąc sobie tak dalej po leśnych bezdrożach, zobaczyłam człowieka. Mężczyzna biegł slalomem.
- Pewnie kolejne pijaczysko. - pomyślałem, zauważywszy jego wydęty brzuch.
Usłyszałam audycję radiową, która opisywała złodzieja biżuterii odpowiedzialnego za kradzież o nie małej wartości pieniężnej. Wspominałam o swojej wrodzonej umiejętności pakowania się w kłopoty? Oczywiście dziwnym zbiegiem okoliczności musiała być to ta sama osoba, co okradła jubilera. Już chciałam brać nogi za pas, jednak było już za późno. Zbieg zaczął powoli podchodzić i groził mi, że jeśli nie dostosuję się do jego woli, to gorzko tego pożałuje.
- Co z niego za ćwok... Co on sobie myśli, że może mi rozkazywać. - zastanawiałam się ironicznie.
- Nawet nie myśl, że możesz sobie ze mną pogrywać! - krzyknęłam do mężczyzny. - Tak łatwo się nie poddam. Kadabra, wybieram ciebie!
Uznałam wypuszczenie swojego pokemona za dobry pomysł. Może ostudzi to zapędy złodziejaszka bądź przynajmniej da mi jeszcze trochę czasu na przemyślenie planu ucieczki.

_________________

~ Sygnatura autorstwa CLFF ~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokewish.forumpl.net/
Aian



Liczba postów : 38
Join date : 15/09/2015

PisanieTemat: Re: Test na MG: Aian   Pią 18 Wrz 2015, 21:35

Mężczyzna wbrew twoim nadzieją nawet się nie zląkł. Widać było pewność w jego poczynaniach, oraz zdefiniowany typ myślenia. Tacy ludzie byli gotowi na wszystko, a do celów szli po trupach. W jego poczynaniach nie było zawahania, a twoja postawa widocznie go bawiła. Przynajmniej można tak wnioskować po lekkim uśmiechu, na tyle delikatnym, że można śmiało go zdefiniować. Coś co wpada w uśmiech szaleńca bądź psychopaty, albo osoby, która zna swój los i wydaje ostatni uśmiech na świecie. W tym wypadku, raczej ów osobnik reprezentował tą pierwszą grupę.
-Chcesz się ze mną bawić? Myślisz, że masz jakieś szansę? - zapytał z takim tonem, jakby z góry zlekceważył twojego Pokemona, jakby na starcie przekreślił go i postawił krzyżyk. Jakby czuł przewagę, albo miał asa w rękawie. Pytanie tylko jakiego. Na pierwszy rzut oka, ciężko to określić, tym bardziej, że sytuacja była niezręczna, a czas uciekał, pomimo, że mężczyzna starał się bawić tobą niczym myśliwy ofiarą. Jego ruchy były spokojne, jakby delektował się każdą chwilą, minutą. Jakby doceniał każdą sekundę tej gry, w której z punktu widzenia mężczyzny nie miałaś żadnych szans.
-Wiesz, że musisz zginąć? Za dużo wiesz, za dużo widziałaś i słyszałaś. - powiedział oschle. Jakby dla niego to była dywagacja czy zabić muchę teraz i szybko, czy torturować ją i doprowadzić do śmierci. Może słabe porównanie, ale z jednej strony mógł Cię zabić szybko niczym łapką. A mógł bawić się i utrudniać życie, znęcać się i doprowadzić do sytuacji, że to ty będziesz błagać o śmierć. Coś jakby zamknąć muchę w małej przestrzeni i czekać, aż zginie. Zabawa? Dla Ciebie była to walka o życie, w której stałaś przynajmniej na słabszej pozycji. Teoretycznie mogłaś liczyć na pomoc, ale wtedy musiałabyś zająć go wystarczająco długo, by odpowiednie służby mogły was odnaleźć i przeprowadzić akcję, która miałaby ująć napastnika. Wtedy z ofiary byłabyś myśliwym, który przechytrzył drugiego sprytem. Tylko... Tylko ile może to potrwać? Pół godziny, godzinę, dwie? Może dzień. Przecież wszystko zależy od obszaru poszukiwań, ilości ludzi i czasu pracy.
-Skoro chcesz walczyć... Dam Ci taką szansę. Pojaw się! - krzyknął rzucając Pokeball'a do tej pory przypiętego na pasku. Z kulki wyszedł Gengar. Pokemon Duch.
-Boisz się? Bo widzę strach. Widzę strach w twoich oczach. Ale dobrze. Dam Ci szansę. Możesz zacząć ten pojedynek. Pokaż co potrafisz. - rzucił w twoim kierunku. W między czasie, radio, które do tej pory grało muzykę zaczęło nadawać głośniej, a głos Bruno Marsa zastąpiła reporterka, która chciała przekazać kolejne informacje.
"Informujemy, że dzięki relacją świadków mężczyzna, który napadł na jubilera skierował się do pobliskiego lasu. Cały las został otoczony przez policję, a grupy poszukiwawcze właśnie zaczynają pościg. Jeżeli wierzyć słowom policji w ciągu 2 godzin powinni przeszukać cały las. Z naszych informacji wynika, że poruszona została cała okoliczna policja, więc kwestią czasu jest znalezienie mężczyzny, o ile wciąż jest w lesie. Będziemy informować, gdy tylko pojawią się nowe informację. "
Po tym radio znów wróciło do grania muzyki w swojej normalnej tonacji, tym razem wybierając piosenkę z repertuaru innego wykonawcy. Ale wróćmy do tego co dzieję się u Ciebie. Mężczyzna był gotowy do walki, podobnie jego Pokemon, a ty - jeżeli ufać słowom Policji - miałaś w najgorszym wypadku 2 godziny, przez które musiałaś zająć mężczyznę. A nie będzie to łatwe, bo mężczyzna słyszał to co ty i raczej nie będzie chciał dopuścić do tego, by złapali go. Mówiąc krótko twój ruch. Musiałaś wykazać się w tej nie łatwej walce, a stawką było twoje życie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mhrok

avatar

Liczba postów : 88
Join date : 09/09/2015
Wiek : 19
Skąd : Podlasie

PisanieTemat: Re: Test na MG: Aian   Pon 21 Wrz 2015, 19:47

Serce zaczęło mi szybciej bić, a krew pulsowała w moich żyłach z niesamowitą prędkością. Mężczyzna powoli się do mnie zbliżał, najwidoczniej nie robiąc sobie nic z mojej osoby. Na moje nieszczęście wyglądał on na osobę, która nie miałaby problemów z zabiciem kilkunastoletniej dziewczyny, jeśliby to miało mu ułatwić ucieczkę. Jako odpowiedź na wypuszczenie przeze mnie Kadabry, mężczyzna wybrał własnego podopiecznego. Komunikat, który został został puszczony w nadal włączonym radiu, powinien mnie uspokoić, jednak nie czułam się bardziej zrelaksowana niż przed chwilą. Została mi zatem walka i czekanie  aż policja znajdzie to miejsce.
- Chyba że udałoby mi się im pomóc. - wpadł mi do głowy pewien pomysł.
Jeśli ma się on powieść, będę musiała być ostrożna, żeby złodziejaszek nie odkrył, co mam na myśli.
- Kadabra, rozpocznij od zaatakowania Gengara Psyshockiem! - krzyknęłam na początek do podopiecznego. - Następnie teleportuj się za przeciwnika i poślij w jego plecy Shadow Ball. Gdy Gengar się odwróci, wykonaj Kinesis, żeby zmniejszyć jego celność, po czym ponownie wykonaj Teleport. Tym razem pojaw się pomiędzy zaroślami, tak żeby nie być początkowo widocznym. Wtedy wystrzel w ducha silny Charge Beam. Za elektrycznym ciosem, poślij od razu silną falę psychiczną. Confusion, teraz! Zaraz po tym ponownie użyj Teleport i przenieś się najwyżej, jak potrafisz. Wystrzel wtedy Shadow Ball, a następnie uderz w kulę Charge Beamem. - oto przyszedł moment na mój plan. Po zderzeniu się tych dwóch ataków powinien powstać wybuch, który nakieruje policję w to miejsce. Złodziejaszkowi raczej nie przejdzie to obojętnie i jego żądza mordu jeszcze bardziej wzrośnie, dlatego wolałam się wycofać. - Kadabra, teleportuj się tutaj, szybko! - gdy stworek pojawi się blisko mnie, mocno się do niego przytulam. - Uciekaj, teraz! Teleportuj się!

_________________

~ Sygnatura autorstwa CLFF ~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokewish.forumpl.net/
Aian



Liczba postów : 38
Join date : 15/09/2015

PisanieTemat: Re: Test na MG: Aian   Wto 22 Wrz 2015, 22:23

Mówiąc szczerze walka mimo początku nie była zbyt dynamiczna. Mężczyzna popatrzył w twoją stroną lekko dziwną miną, jakby miał zaraz wybuchnąć śmiechem słysząc twoje słowa. Ciężko powiedzieć dlaczego tak się zachowywał, co kierowało jego uczuciami, że miał tak.. dziwną reakcję.
-Wysil się bardziej. - powiedział do Ciebie dość specyficznym tonem, którego nawet nie idzie opisać. Taki lekko od niechcenia, przy tym zawierający sporo złych emocji. Głos, który swoim dźwiękiem drwił z Ciebie - ale nie bezpośrednio - robił to w na tyle delikatny sposób, że ciężko go określić jednym słowem inaczej niż specyficzny. Wiesz co robić. - powiedział wydając krótką komendę do swojego podopiecznego, a ten na twój pierwszy ruch odpowiedział Shadow Ball'em, który zderzył się z Psyshockiem. Energię obu połączyły się w konsekwencji powodując potężny wybuch. Jego skalę najlepiej opisuje słowo, że huk był potężny i wystraszył wszystkie Pidgeye w okolicy, a dym unosił się dobre kilkadziesiąt sekund. Na pewno był to z jednej strony negatyw dla twojego rywala, bo ściągnie gapiów i przede wszystkim policję, ale musiał mieć w tym jakiś swój zysk i miał. Widać, że Kadabra nie był do końca świadomy tego co robić. Jakby lekko się speszył, a w pamięci i "nogach" miał na pewno uderzenie z przed chwili, które lekko mu krępowały ruchy. Mimo to Gengar, który pozbierał się szybciej czekał na ruch Kadabry, który uderzył w niego z mocnym impetem, ale ten zaraz po tym użył Disable. I chyba na to liczył, że wyłączy twój Shadow Ball i to się udało. Następnie bez zastanowienia chciał przejść do ofensywy, ale tą czynność przerwały służby porządkowe. Śmieszne były zwroty typu jesteś otoczony, bo dwie grupy naprzeciw siebie po 3 osoby, to nie była armia. Na dodatek ludzie wyglądali jakby pierwszy raz byli w terenie i nie wiedzieli co mają robić. Nie pewne ruchy, pulsujący, nieregularny i strachliwy głos i do tego ich pozycja wyjściowa - a właściwie jej brak, bo stanie kilkanaście metrów od ów mężczyzny raczej nie pomaga w łapaniu zbira. Do tego dochodziły kolejne słowa, które nie miały brzmienia przy tym jak wyglądali ów funkcjonariusze. "Poddaj się i połóż brzuchem do ziemi." "Nie ruszaj się." czy "Wszystko co powiesz, będzie użyte przeciwko Tobie."  było mówione z taką intonacją, że wątpliwe, by mężczyzna poważnie potraktował słowa tej osoby, tym bardziej, że nie wyglądał na amatora. Najlepiej chyba wszystko kwitowały słowa złodzieja, który zapytał ironicznie o to, czy Policja nie ma już funkcjonariuszy, że wysyła amatorów oraz zaśmiał się, z pytaniem, czy traktuję się go poważnie. Bandyta, w przeciwieństwie do służb porządkowych był bardzo zdecydowany i pewny tego co zrobić i jak to zrobić. Gdy tylko uniósł inny Pokeball padły komendy "Rzuć to" "Nie rób tego". Wypuścił szybko z niego Tropiusa.
-Gengar Protect. Ochroń nas i wskakuj. - wydał stanowcze polecenie. Był zdecydowany jak dowódca w wojsku, jak prawdziwy przywódca. Sam wsiadł na Tropiusa, przy tym czekając na Gengara i tylko dał ruch głową - skinienie. Pokemon zaraz wzbił się w powietrze. Wiedział co ma robić. Był szkolony w przeciwieństwie do tych 6 panów w mundurach, którzy nie popisali się. Twój Pokemon próbował coś uczynić, zniszczył co prawda ochronę natychmiast, ale Gengar użył Hypnosis, które na twoje nieszczęście było skuteczne i ululało Kadabrę do snu. Mężczyzna w górze przystanął jeszcze na chwilę, ale po chwili ruszył dalej wyrzucając w twoim kierunku kartkę z kamieniem. Co na niej było? Wielkie L w tle, a napis głosił "Zginiesz". Zaskoczona? Raczej można było to przewidzieć. Co do plusów należy odnotować, że wybuch ściągnął policjantów, którzy zmotywowali w nim chęć ucieczki. Choć mówiąc szczerze, ciężko powiedzieć, by Ci osobnicy jakoś specjalnie wywołali na nim coś, oprócz śmiechu. Nie było nawet reakcji w postaci Pokemonów, ale o powodach zaraz. Na pewno kolejnym plusem jest jakieś doświadczenie z walki z rywalem oraz fakt, że żyjesz. Co do minusów, walka nie została dokończona, a bandzior uciekł.
-Nic Ci nie jest dziecinko? - powiedział jeden z policjantów wyraźnie zasapany. Widać było zmęczenie w jego ruchach, ale mimo to zgrywał świetnie wyćwiczonego zawodnika, dla którego to była tylko rozgrzewka. - Gdyby nie my, na pewno byś zginęła. - dodał, ale z takim głosem, jakby sam w to nie wierzył. Ale do rzeczy. Mężczyzna wyglądał na około 60 lat. Miał 170 cm wzrostu, ważył jakieś 85 kg, ale budowa nie była jakaś nieproporcjonalna. Mówiąc krótko wyglądał na mniejszą wagę. Miał jasną karnację, ciemne włosy, które już siwiały, czarne oczy i niedbały zarost. Dosłownie. Wyglądał tak jakby ostatnio przy goleniu nie udało mu się to do końca, bo obecnie wyglądał jakby posiadał kępki na gładkim trawniku. Nieestetyczne na pewno. Uwagę zwracały za to odznaki "SO"
-Wiem, co powiesz. Oszuści, przebierańcy.. Ale to nie prawda. Ostatnio wprowadzili Straż Osiedlaną, która ma pomagać policji, tylko, że testy i nauki mamy zacząć jutro, dlatego zbytnio nie wiedzieliśmy jak zadziałać. Mówiąc szczerze, lekko się przestraszyliśmy go, ale mam nadzieję, że wszystko okey. - powiedział szczerze. Jego głos był niczym wyrywanie włosów. Bolało, ale trzeba było przetrwać.
Następnie zwrócił uwagę na kartkę, która zaciekawiła go. Od razu zawołał kogoś z drugiej grupy.
-John, ty wiesz co to? To w tle? - zapytał. Było widać, że coś mu to mówi, ale nie mógł przypomnieć sobie co to.
-Luciani vel Lulle. Bogaty człowiek, ale czysty jak łza. Podejrzewa się go o prowadzenie grupy przestępczej, ale nic nie można mu udowodnić. Wiesz, były próby, ale zawsze dostawał donos i gdy policja bądź inne służby przychodziły jego dom był czysty. A jego prawnik to wykorzystał i zaskarżył. Policjant prowadzący sprawę stracił robotę. Mówiąc krótko, ciężko mu coś udowodnić, a Policja nic nie zrobi, bez dowodów, czarnych na białym, z których się człowiek nie wybroni. A taka kartka? Są do kupienia w sklepie, w ramach ostatniej akcji dofinansowania dla jakiejś fundacji czy coś. Ich kartki są tanie, więc dla sądu to nic, a dla Lucianiego, powód do śmiechu. Ale  powiem Ci skrycie, że ostatnia osoba, która dostała taką kartkę, był Marco.. - nagle urwał i odszedł, jakby nie mogąc kontynuować, ale szybko Zack, bo tak miał na imię ten drugi mu pomógł i dokończył.
-Marco, znaczy jego syn. Pracował dla vel Lulle, ale podpadł komuś i stracił pracę. Potem dostał taką kartkę i miesiąc później zginął. Twierdzą, że to wypadek, ale nie chce mi się wierzyć, że upadł tak nieszczęśliwie, że złamał kark, a przy tym doznał mocnych otarć rąk, siniaków w okolicach pleców i krwawych śladów na udach. Ale co zrobić Panienko? No co zrobić? - skończył historię w typowym stylu dziadka, weź się domyśl o co mu chodzi.
-My musimy już iść. Potrzeba Ci coś dziecinko? My ruszamy na poligon. Jeżeli potrzebujesz noclegu, bądź pomocy medycznej, to zabierzemy Cię ze sobą. Jutro zaczynamy kurs, ale chcemy być na miejscu szybciej. A może.. Chcesz się przyłączyć? To dobra zabawa i trening w jednym.. Mogłoby Ci się jeszcze przydać. - powiedział trzeci mężczyzna nagle i poważnie. Głos miał bardzo donośny i przy tym bez emocji. Co teraz zrobisz?
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mhrok

avatar

Liczba postów : 88
Join date : 09/09/2015
Wiek : 19
Skąd : Podlasie

PisanieTemat: Re: Test na MG: Aian   Czw 24 Wrz 2015, 20:14

Rada Forum po rozpatrzeniu gry postanawia mianować ciebie na MG Gier Trenerskich. Za chwilę zostanie utworzony twój dział, w którym będziesz mógł prowadzić gry. Życzymy przyjemnego MGowania
~ Mhrok w imieniu Rady Forum

_________________

~ Sygnatura autorstwa CLFF ~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokewish.forumpl.net/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Test na MG: Aian   

Powrót do góry Go down
 
Test na MG: Aian
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Wish :: Strefa PBF :: Testy na MG-
Skocz do: