~ The New Beginning... ~
 
IndeksIndeks    CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Samotny detektyw kontra Tajemniczy Zakon [Gra Castiela]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mhrok

avatar

Liczba postów : 88
Join date : 09/09/2015
Wiek : 19
Skąd : Podlasie

PisanieTemat: Samotny detektyw kontra Tajemniczy Zakon [Gra Castiela]   Czw 17 Wrz 2015, 22:01

Po zjedzeniu śniadania ze swoimi rodzicami, wróciłeś do swojego pokoju na piętrze. Twoja matka i ojciec nie wydawali się zaskoczeniu twoją decyzją, nawet życzyli czy szczęścia w spełnianiu marzeń. Nie wiedzieć czemu, atmosfera była dosyć gęsta. Normalnie przy śniadaniu podejmowaliście różne tematy, a tym razem przy stole panowała zupełna cisza. Będąc już w swoim pokoju, spakowałeś parę ciuchów, jakieś tam trenerskie rzeczy i planowałeś wyruszyć jak najszybciej. Czy będzie ci brakowało tego miejsca? Mimo tego co się wydarzyło poprzedniego dnia, ta dwójka ludzi to byli twoi rodzice, którzy byli z tobą od dnia twoich narodzin. Szybkim krokiem zszedłeś na dół i ruszyłeś w stronę drzwi. Chwyciłeś już za klamkę, gdy na korytarz weszła twoja matka, 44-letnia kobieta z długimi do ramion, rudymi włosami.
- W końcu przyszedł ten moment Victorze. - powiedziała do ciebie, a w jej oczach pojawiły się łzy. - Wreszcie wylatujesz z rodzinnego gniazdka. Pamiętam, jakby to było wczoraj, jak byłeś mały. Powodzenia w podróży. Dzwoń czasem do starej matki.
Kobieta otworzyła ci drzwi i wyszła z tobą na zewnątrz. Ruszyłeś raźnym krokiem ku centrum Mauville, a Elisabeth dalej stała w drzwiach, ocierając łzy z twarzy i patrząc, jak jej jedyny syn opuszcza rodzinny dom. Po kilkunastu minutach byłeś już u bram nowoczesnej części Mauville. Teraz mogłeś wybrać sobie dowolny cel. Cel, który rozpocznie nowy rozdział w twoim życiu.

_________________

~ Sygnatura autorstwa CLFF ~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokewish.forumpl.net/
Castiel

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 15/09/2015

PisanieTemat: Re: Samotny detektyw kontra Tajemniczy Zakon [Gra Castiela]   Pią 18 Wrz 2015, 04:58

Bardzo ciężko było mi powstrzymać skrajne emocje podczas posiłku. Nie sądziłem, że obojętność wobec kogokolwiek może być taka ciężka. Nie pozostało mi nic innego jak na razie zapomnieć o wszystkim i starać nie dać po sobie poznać jakichkolwiek oznak stresu wywołanego wczorajszym dniem. Nadal ogarnia mnie przerażenie, nie tyle z powodu tego co ujrzałem, a bardziej uczucia bycia obserwowanym przez osobę trzecią.
W końcu nadszedł ten czas kiedy jak to określiła matka "wylot z gniazda". Nie ukrywam jest mi to na rękę. Nie dałbym rady psychicznie ukrywać tajemnicy, której byłem świadkiem. Z wymuszonym uśmiechem przytuliłem kobietę i pojedynczym machnięciem ręki pożegnałem się z nią. Nie jestem pewien czy jeszcze kiedyś dam radę powiedzieć do niej "mamo".
Byłem niezwykle szczęśliwy gdy znalazłem się w nowoczesnej części mojego miasta. To tutaj świat stoi mi otworem i zaprasza abym brał wszystko garściami. Pozostało wybrać przeze mnie swój pierwszy cel. Wyciągnąłem z torby jedyną zapełnioną czerwoną kulkę z moim towarzyszem. Przyglądałem się jej uważnie po czym zdecydowałem, że nie może taka kruszynka cały czas siedzieć w zamknięciu.
- Pokaż się Rattata!
Przywołałem małego gryzonia do siebie, po czym przykucnąłem i jak zwykle się przywitałem. Przy okazji wykonałem ten magiczny rytuał, który musi wykonać każdy początkujący trener. Wyjąłem pokedex i z wielką chęcią dowiem się więcej o swoim stworku.
- Witaj. Mam nadzieję, że przed nami dłuuugie lata wspólnej przygody. A teraz musimy się zdecydować co dalej. Sądzę, że znalezienie tablicy z ogłoszeniami większymi i mniejszymi będzie na początek idealne.
Jak pomyślałem tak zrobiłem. Wziąłem Rattatę na ramię i skierowałem się w poszukiwaniu ogłoszeń. Kto wie ... Może coś ciekawego będzie się dziać w mieście, okolicy, w kraju. A nawet komuś zginął szczęśliwy długopis. Świat jest teraz mój.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mhrok

avatar

Liczba postów : 88
Join date : 09/09/2015
Wiek : 19
Skąd : Podlasie

PisanieTemat: Re: Samotny detektyw kontra Tajemniczy Zakon [Gra Castiela]   Czw 24 Wrz 2015, 12:41

Wyjąłeś z torby jedyną posiadaną przez ciebie PokeBall, która przez kogoś była zamieszkała. Kliknąłeś na srebrny przycisk, który otworzył kulę i pozwolił uciec z niej czerwonemu światłu, które po dotknięciu ziemi zaczęło zmieniać kształt niczym plastelina. Gdy w końcu kształtowanie się skończyło, a uciekinier z kuli przyjął formę myszy, czerwona poświata zniknęła i mogłeś w całej okazałości zobaczyć swojego niewielkiego, fioletowego partnera.
- Rata, rattata. Rata, tata. - odparł szczurek, po czym wręcz wskoczył w twoje ramiona.
Mimo że posiadałeś Rattatę jedynie od kilku dni, już się ze sobą zaprzyjaźniliście. Żeby jeszcze bardziej powiększyć wiedzę o swoim partnerze, wyjąłeś PokeDex - pokemonową encyklopedię zawierającą wpisy o wszystkich pokemonach, jak i zagadnieniach z nimi związanymi.
Skierowałeś urządzenie na szczurka, która zaczął gonić swój ogonek, i po chwili miałeś wyświetlone na ekraniku podstawowe informacje na temat Rattaty
Cytat :

Rattata 
Imię: ---
Poziom: 5 (0%)
Charakter: Mała wesoła myszka, która uwielbia pieszczoty. Bardzo przyjacielska w stosunku swojego właściciela, jednak nie okazuje takiej przyjacielskości wobec innych pokemonów. Dlaczego? Bo boi się, że będzie mniej pieszczona przez Victora
Ataki: Tackle, Tail Whip, Quick Attack, Ice Beam, Flame Wheel
Umiejętności: Guts - Kiedy Pokemon zostaje podpalony, zatruty, sparaliżowany, zamrożony albo zasypia, jego atak wzrasta (x1.5).
Trzyma: ---


Posadziłeś zadowolonego Rattatę na swoim ramieniu i ruszyłeś wgłąb Mauville. W ciągu kilku ostatnich lat mieścina ta zmieniła się nie do poznania. Z niewielkiego miasta, których głównymi atrakcjami był Gym oraz położona niedaleko Battle Tower, zamienił się w prężnie działającą metropolię. Teraz znajdowały się tutaj różne sklepy, butiki czy restauracje, a Mauville nazywane jest przez to Wyspiarskim Lumiose. Ruszyłeś w stronę Centrum Pokemon, gdyż przed wejściem do niego znajdowała się potężna tablica z ogłoszeniami. Samo znalezienie budynku nie było trudnym zadaniem, gdyż trudno by było nie zauważyć jego charakterystycznego czerwonego dachu. Pierwsze co ci się rzuciło w oczy, po spojrzeniu na wielką tablicę, było plakat zapraszający trenerów do odwiedzenia tutejszego Gymu i stoczenia walki z liderem Wattsonem. Z innych ogłoszeń znalazłeś jedynie informacje o zbliżającym się Festynie Kwiatów w sąsiednim Verdanturf czy o pladze Zubatów w jaskini na Wyspie Dewford.

__________
* Wpisz swój dodatkowy ekwipunek z zapisu do plecaka, żebym potem się nie zdziwił, że np. kogoś znokautowałeś gazem pieprzowym xD

_________________

~ Sygnatura autorstwa CLFF ~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokewish.forumpl.net/
Castiel

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 15/09/2015

PisanieTemat: Re: Samotny detektyw kontra Tajemniczy Zakon [Gra Castiela]   Nie 27 Wrz 2015, 10:20

Dzięki poznaniu wszystkich informacji o mojej Rattacie nic nie powinno nas zatrzymać przy spełnianiu marzeń. Przyglądałem się bardzo uważnie tablicy z ogłoszeniami. Nie były one zbyt zachęcające dla mnie. Walka z liderem na tym etapie podróży na pewno będzie czymś ciężki. Kwiaty? To niestety nie jest moja domena. Sama wyspa jest oddalona stąd o kilka dni drogi. Wszystko sprawia, że mam poważne przypuszczenia, że nic tak łatwo nam nie przyjdzie.
- Rattata. Byłbyś gotowy, aby spróbować zmierzyć się z tutejszym liderem? Nie będzie to nic łatwego, ale kto wie. Może sypnie nam szczęście nowicjusza?
Spojrzałem na siedzącą na ramieniu mysz. Jak jest taka mała, to nie będzie to żaden problem. Jednak z czasem z pewnością ewoluuje, więc będzie z pewnością ciężko się z nią poruszać na barkach. Wtedy przypomniałem sobie, że skoro miasto tak się rozwinęło to na pewno tradycyjne ogłoszenia zostały wyparte przez elektroniczne odpowiedniki. Dlatego z torby wyjąłem tablet, załączyłem internet.
- Kochany! Jeszcze sporo nauki przed nami. Od czego tu zacząć. Wpiszmy hasła klucze jak Mauvile, zaginięcia, zgubienia. Sprawdźmy czy los nam przyniesie coś w tym miejscu. Inaczej zaryzykujemy i ruszymy do Watsona.
Kliknąłem enter, a oczekując na wyniki wyszukiwania spojrzałem ponownie na plakat dotyczący sali.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mhrok

avatar

Liczba postów : 88
Join date : 09/09/2015
Wiek : 19
Skąd : Podlasie

PisanieTemat: Re: Samotny detektyw kontra Tajemniczy Zakon [Gra Castiela]   Wto 29 Wrz 2015, 22:45

Nieusatysfakcjonowany informacjami zdobytymi na tablicy ogłoszeń postanowiłeś przeczesać internet. Usiadłeś na ławce i wyciągnąłeś z torby tablet, po czym zacząłeś przeczesywać odmęty sieci. Rattata położyła się obok ciebie, opierając łebek na twoich kolanach. Trzeba było przyznać, że był on niezwykle pociesznym, małym stworkiem. Twoje poszukiwania według tych haseł również nie przyniosły zbytnich rezultatów. Udało ci się jedynie znaleźć informacje z sąsiadującego z Mauville, miast Slateport. Wiadomość, którą przeczytałeś, mówiła o pracach wykończeniowych statku podwodnego Submarine Explorer 1, wykonywanego przez grupę dowodzoną przez Kapitana Sterna. Marynistyka niezbyt ciebie pociągała, więc nie zostało ci nic innego, jak ruszyć w stronę Gymu. Rattata była wyraźnie podekscytowana zbliżającym się pojedynkiem, pomimo tego że będzie to jej pierwsza walka.
- Rata, tata, rata. Rata, tata. - powtarzał wesoło szczurek w czasie drogi.
Tutejszy Gym znajdował się trochę na uboczy w stosunku do głównej części Mauville. Po wejściu do sali, zauważyłeś coś na wzór jasnej recepcji. Biurko niestety było puste. Przez chwilę stałeś sam w pomieszczeniu, jednak po chwili zza drzwi wyszła do ciebie dobrze znana ci z telewizji persona - lider Wattson, obok którego szedł silnie wyglądający pokemon.
- Czyżby zaszczycił nas swoją wizytą kolejny odważny trener. - odparł poczciwie wyglądający mężczyzna, po czym klepnął ciebie mocno w plecy. - Zatem pewnie będziesz chciał ze mną walczyć co?
Rattata zbliżyła się bliżej niebiesko-żółtego stworka i zaczęła go ilustrować. Wyglądało to dosyć zabawnie, jak prawie pięciokrotnie mniejszy szczurek latał wokół pokemona, który w tym czasie nadal starał się zachować jak największą powagę.
- Muszę powiedzieć ci, że masz bardzo wesołego tego Rattatę. - powiedział z wielkim uśmiechem na twarzy lider. - Niestety jeśli to twój jedyny podopieczny, to będę musiał ciebie zawieść. Walki z liderami można rozpocząć dopiero jak ma się w swojej drużynie przynajmniej dwa pokemony.


~ Wygląd Wattsona - żródła: Azalea Town (tumblr)

_________________

~ Sygnatura autorstwa CLFF ~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokewish.forumpl.net/
Castiel

avatar

Liczba postów : 49
Join date : 15/09/2015

PisanieTemat: Re: Samotny detektyw kontra Tajemniczy Zakon [Gra Castiela]   Pią 09 Paź 2015, 20:34

Niestety chyba początki mojej pracy detektywistycznej muszą poczekać. Nie sądziłem, że w tak dużym mieście będzie trudno nawet o fuchy w stylu: zgubiłam patyczek do lodów. Ewentualnie ktoś tam wysoko postawiony skrupulatnie pozbył się wszystkiego bym opuścił miasto. Tylko wtedy ktoś by się o mnie dowiedział, a takiego wrażenia nie sprawiała moja matka. To chyba moje czarne scenariusze się aktywowały.
Poznanie przeze mnie lidera tutejszej sali było już dużym wyróżnieniem. Chociaż na pewno tego się nie spodziewałem. Jednak nie pozostało mi przyjąć tego na klatę. Pocieszna Rattata na pewno lepiej sie bawi w tym momencie ode mnie.
- Tak właśnie się składa, że ta przesympatyczna myszka to mój jedyny towarzysz podróży. Doskonale rozumiem, że są zasady. Chyba nie pozostanie nam nic innego jak wrócić tutaj w najbliższej przyszłości.
Stałem przez chwilę w zadumie co teraz z tym fantem należy zrobić. Jedyna sensowna propozycja to wyjście i udanie się w świat, tam gdzie mnie nogi poniosą.
- To chyba na razie musimy się pożegnać. A gdy wzbogacę swoją drużynę, to z pewnością spróbuję swoich sił tutaj.
Tak jak pomyślałem skierowałem się ku wyjściu. A może się zdarzy, że lider sam coś zaproponuje. Dlatego bardzo powolnym krokiem opuszczam salę. A potem ruszam przed siebie. Może ten festiwal kwiatów nie jest głupi?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mhrok

avatar

Liczba postów : 88
Join date : 09/09/2015
Wiek : 19
Skąd : Podlasie

PisanieTemat: Re: Samotny detektyw kontra Tajemniczy Zakon [Gra Castiela]   Nie 11 Paź 2015, 20:29

Lider również się lekko zadumał, starając się najwyraźniej znaleźć rozwiązanie jakiegoś problemu.
- Co prawda nie możemy stoczyć oficjalnego pojedynku, - powiedział do ciebie Wattson, gdy już miałeś odchodzić w świat. - jednak co powiesz, na nieoficjalną walkę? Pojedynek jeden na jeden. Twój Rattata kontra jeden z moich podopiecznych.
Taka propozycja była dosyć ciekawa, walka z jednym z liderów, nawet nieoficjalna, mogła dostarczyć ci dużo doświadczenia, jak i nieco pokazać ci jego styl walki.
- Zatem chodźmy. - odparł Wattson i klepnął ciebie mocno w plecy.
Mężczyzna wyszedł z sali i skierował na bok budynku, w którym znajdował się Gym. Zobaczyłeś niewielką arenę, której powierzchnie stanowił prostokątny kawałek ziemi z zaznaczonym na niej białymi liniami z szarfopodobnego materiału.
- To jak, jesteś gotowy? - zapytał lider, stanąwszy po przeciwnej do ciebie stronie areny. - Znalazłem tego maluszka rano w lesie niedaleko i bardzo chętnie zobaczę, co potrafi. - Wattson wyjął kulę, z której wyłonił się myszopodobny stwór z gdzieniegdzie znajdującymi się czerwonymi prążkami.

_________________

~ Sygnatura autorstwa CLFF ~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokewish.forumpl.net/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Samotny detektyw kontra Tajemniczy Zakon [Gra Castiela]   

Powrót do góry Go down
 
Samotny detektyw kontra Tajemniczy Zakon [Gra Castiela]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Wish :: Strefa PBF :: Mistrzowie Rozgrywek :: MG Mhrok-
Skocz do: