~ The New Beginning... ~
 
IndeksIndeks    CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zapisy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Zapisy   Sob 19 Wrz 2015, 18:42

Tu możesz dać w zapisie co chcesz, jak czegoś zabraknie to wypad :*

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajra
First Noob Forum 4ever
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy   Sob 19 Wrz 2015, 18:57

Imię i Nazwisko:Dayana Steel
Wiek: 16
Wygląd:

Starter: Dratini
Historia: Dayana, kiedy była mała, mieszkała na skraju Blackthorn, niezwykle pięknego, leżącego pośród gór miasta. Będąc dzieckiem dość często miała okazję obserwować treningi uczniów na pobliskim stadionie - czasami wręcz wymykała się rodzicom, aby móc się im przypatrywać. Szczególnie fascynował ją sam lider stadionu – smocza trenerka Clair. Jej sposób walki i zachowanie imponowało jej - postawiła więc sobie za cel, aby zostać taką jak on: prawdziwym smoczym trenerem. Obiecała też sobie, że kiedy osiągnie odpowiedni wiek, zgłosi się na ucznia na jej stadionie.
Niestety, kiedy ukończyła osiem lat, rodzice postanowili przenieść się - i to nawet nie do sąsiedniego miasta, ale wręcz do innego regionu - Dayana spędziła więc następnych kilka lat w Viridian City. Nie wyzbyła się jednak swojego marzenia o zostaniu trenerką na stadionie Clair. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności, kiedy miała lat niemal piętnaście lat, w mieście pojawił się Lance, specjalista od pokemonów-smoków, mistrz regionu. Okazało się, że był to stary znajomy jej ojca z czasów szkolnych. Pod jego kierunkiem Dayana, która szybko się z nim zaprzyjaźniła, nauczyła się co nieco o smokach. Potem z jego pomocą złapała swojego pierwszego pokemona, Dratini. Jemu wreszcie pierwszemu zdradziła swoje marzenie zostania trenerką na stadionie w Blackthorn. Lance nie tylko był zadowolony z tych marzeń, ale wręcz pomógł jej przekonać rodziców do tego pomysłu.
Wreszcie w wieku szesnastu lat Dayana zebrała dość pieniędzy i, jak sądziła, doświadczenia,aby samodzielnie powrócić do regionu Johto. Z portu w Vermilion wyruszyła więc wkrótce z powrotem do ojczystej ziemi - i miasta Olivine. Stamtąd zaczęła podróż do Blackthorn, gdzie wreszcie miała zamiar za wszelką cenę spełnić swoje marzenie.
Dodatkowy ekwipunek:aparat
Cele: Przygoda życia, Zostanie smoczą trenerką, Poznanie osobiście Clair, Możliwość doskonalenia się w smoczych pokemonach, Posiadania tytułu smoczego mistrza, kierowanie własną salą, przeżycie prawdziwej miłości
Towarzysze/Przeciwnicy: wszystko w twoich rękach, panie
Prośby: Liczę na prawdziwą smoczą przygodę z niekoniecznie tylko różowymi sytuacjami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy   Sob 19 Wrz 2015, 22:08

Gdyby nie to, że wiem jak ładnie piszesz w grach to bym cię posłał do diabła z tak chusteczkową historią XD Ale założyłem dział specjalnie dla ciebie po znajomości więc chyba nie mam wyboru <3
Przyjęte

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mhrok

avatar

Liczba postów : 88
Join date : 09/09/2015
Wiek : 19
Skąd : Podlasie

PisanieTemat: Re: Zapisy   Pon 21 Wrz 2015, 23:48

Imię i nazwisko: Daisuke Hasashi
Wiek i płeć: 19 lat, mężczyzna
Wygląd: Dosyć wysoki oraz bardziej chudy niż przy kości. Blada cera kontrastuje z jego kruczoczarnymi włosami, które odziedziczył po ojcu. Po matce odziedziczył jedynie niebieskie oczy, które przypominają błękit nieba. Jego najczęstszym ubiorem jest biała koszula wraz z czerwonym krawatem oraz ciemne spodnie. Dodatkowym elementem jest zakładana jedynie podczas zimy, które w jego rodzinnych stronach zdarzają się być srogie, jest peleryna, w tych samych kolorach co reszta garderoby chłopaka, długa do kostek.
Historia postaci: Pokemony, stworzenia zamieszkujące naszą planetę od niepamiętnych czasów. Pomagają nam, są naszymi przyjaciółmi, ale także służą jako strony podczas pojedynków. Wśród tego wszystkiego znajduje się dzisiejszy bohater naszej opowieści, Daisuke Hasashi. Młodzieniec mieszkał na niewielkiej farmie w Petelburg w regionie Hoenn. Chłopak rzadko opuszczał swoją mieścinę, najdalej podróżując do położonego niedaleko Oldale. Daisuke wychował się tylko przy matce, gdyż jego ojciec opuścił żonę zaraz po narodzinach swojego syna. Kobieta bardzo to przeżyła, jednak musiała być silna dla swojego dziecka. Serara próbowała ukrywać to przed synem, jednak on widział, że skrywa się ona pod maską. Daisuke powoli dorastał, zaprzyjaźniał się z innymi ludźmi, a postać tajemniczego ojca była coraz głębiej schowana w jego podświadomości. Gdy skończył szesnaście lat, jego przyjaciele wyruszyli w podróż, jednak chłopak został. Daisuke sam do końca nie wiedział, czemu to zrobił, jednak najpewniej nie chciał zostawiać matki samej. Kolejne dni mijały, aż od momentu rozłąki z przyjaciółmi minęły trzy lata. Daisuke, teraz już dziewiętnastoletni mężczyzna, dalej pomagał swojej matce w prowadzeniu hodowli. Aż do pewnego dnia, w którym otrzymał paczkę od Miry – swojej przyjaciółki z dzieciństwa. W liście od niej mógł przeczytać, że udało jej się zwyciężyć w Lidze Sinnoh. Chłopak był dumny z Miry, jednak sam wewnętrznie odczuwał pustkę, że jego przyjaciele podróżują, a on dalej jest w tym samym miejscu. Z tego też powodu napisał do prof. Bircha – naukowca z Littleroot – czy nie mógłby od niego otrzymać pokemona. Niespodziewanie dla Daisukego, który nie liczył na zbyt wiele, mężczyzna zgodził się i przesłał mu jego startera - Torchica - oraz cały niezbędny trenerowi sprzęt. Teraz chłopak był gotowy do wyruszenia w świat!
Profesja: Trener
Kraina, miasto: Petelburg, Hoenn
Data rozpoczęcia przygody: 20 września 2015
Starter: Torchic + jajo Dratini
Cel/e:
- zwiedzić świat
- dogonić przyjaciół
- dowiedzieć się czegoś o swoim ojcu
Sceny 18+? tak
Ulubione typy?* Fire, Water, Ice, Psychic, Dark
Znienawidzone typy?* Rock, Poison
Ulubione 10 Pokemonów: Blaziken, Sceptile, Lanturn, Dragonair, Metagross, Froslass, Glaceon, Weavile, Typhlosion, Swampert

_________________

~ Sygnatura autorstwa CLFF ~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokewish.forumpl.net/
wikkaz

avatar

Liczba postów : 13
Join date : 15/09/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy   Wto 22 Wrz 2015, 00:38

Imię: Wikkaz
Nazwisko: Ross
Wiek: 18
Charakter:
Wikkaz jest miłym i bardzo towarzyskim chłopakiem. Lubi spędzać czas ze swoimi przyjaciółmi. Zawsze stara się być miły jednak, kiedy kogoś nie lubi to staje się dla tej osoby strasznie wredny. Na co dzień jest zadowolony z życia, przez co cały czas cieszy się i śmieje. Gdy ma cięższe chwile staje się trochę bardziej ponury jednak stara się tego po sobie nie okazywać.
Wygląd:

Historia:
Wikkaz wychował się w normalnej rodzinie. Jego matka była prawnikiem zaś ojciec Biznesmenem. Chłopak nie mógł powiedzieć żeby miał nudne życie. Co wakacje oblatywał różne zakątki Europy. Można powiedzieć, że zwiedził prawie cały świat. Jednak zawsze czuł, że tak jakby tutaj nie pasuje i chciał żeby spotkało go coś niezwykłego. Coś, co odmieni jego życie na zawsze.

Miał zgraną paczkę przyjaciół. Było ich wszystkich razem ośmioro czterech chłopaków i cztery dziewczyny. Wszyscy chodzili do jednej szkoły i powstała pomiędzy nimi więź, która miała trwać do końca ich życia. Może jednak przedstawię wszystkich zaczynając od Wikkaza, Alice, Kylar, Rian, Sonea, Tessia, Dannyl, Steria. Wszyscy byli w jednym wieku.

Pewnego wiosennego wieczoru, kiedy urządzili sobie imprezę dla całej paczki w nowym domu Durzo zaczęli przeszukiwać strych, na którym było pełno różnych starych rzeczy, które zapewne nie miały żadnej większej wartości. Po kilku godzinach takiego szukania Sonea znalazła starą prawie rozpadającą się książkę. Na jej okładce były jakieś dziwne znaki w nieznanym nikomu języku. Przekartkowali ją i okazało się, że w środku zapisana jest również tymi dziwnymi znakami. Jednak w środku były też różne obrazki przedstawiające dziwne potwory, o których oczywiście cała ósemka nigdy wcześniej nie słyszała ani nie widziała podobnych obrazków. Kiedy dotarli do ostatniej strony zobaczyli, że są tam powypisywane różne imiona i nazwiska. Co ciekawe każde było napisane innym rodzajem pisma tak jakby wiele osób się tutaj podpisywało. Kiedy tak patrzyli na te imiona i nazwiska dostrzegli, że nad nimi małym druczkiem napisane jest w ich języku

Cytat :
"Podpisz to, jeśli chcesz, aby spotkała cię niezapomniana przygoda".


No i wtedy cała ósemka zastanawiała się, co ma zrobić. Połowa chciała od razu podpisać się pod wcześniejszymi osobami jednak inni mieli, co do tego duże wątpliwości. Zeszli, więc z tajemniczą książką do pokoju Blinta i rozmawiali o tym, co mają teraz zrobić. W końcu wszyscy stwierdzili, że to pewnie tylko jakiś kawał i że jak się tam podpiszą to nic na pewno się nie stanie. Wzięli, więc jakiś długopis i każdy po kolei zaczął się podpisywać. Gdy ostatnia osoba, czyli Dannyl podpisała się nagle stało się coś bardzo dziwnego. W całym pokoju zapanowała ciemność zgasły wszystkie światła. Nagle koło ściany znikąd pojawiła się wielka jasna dziura, która po chwili zaczęła wsysać całą ósemkę. Co dziwniejsze wszystkie rzeczy w pokoju zostały na swoim miejscu a siłę, z jaką dziura chciała wessać dzieciaki wydawała się ogromna. Nagle wszystkie poczuły nagłą słabość i wleciały do dziury jeden po drugim. Wikkaz był chyba gdzieś w środku. Od razu, kiedy znalazł się w środku stracił przytomność.

Gdy otworzył oczy okazało się, że jest noc i nikt z jego paczki nie leży w pobliżu. Zaczął biegać po polanie, na której się znajdował, lecz nigdzie nie mógł znaleźć żadnego z nich. Nagle dostrzegł jakieś mocne światło w miejscu gdzie przed chwilą się przebudził. Pobiegł w tamtą stronę i zobaczył coś, co przypominało hologram jakiegoś starego mężczyzny w stroju mnicha. Choć wyglądał on jak hologram czy duch to Wikkaz i tak cały czas czuł go tak jakby on naprawdę stał koło niego. Chwilę patrzyli tak na siebie, po czym stary człowiek przemówił.
- Witaj Wikkaz w świecie pokemonów. Kiedy ty i twoi przyjaciele podpisaliście tą książkę zostaliście tutaj przeniesieni. Tylko, że będziecie trafiać tutaj w różnych odstępach czasowych. Ty akurat trafiłeś tutaj, jako pierwszy inni powinni się tu pojawić w odstępie mniej więcej roku. Wtedy wszyscy będziecie już w tym świecie. Jak na razie nie macie szans żeby powrócić do swojego świata. Musicie na razie przyzwyczaić się do świata pokemon i nauczyć się w nim żyć. Nie mówię, że twoi przyjaciele trafią akurat w to miejsce i do tej krainy. Mogą trafić na inny kontynent. Jak widziałeś były tam też inne podpisy. Większości z tych ludzi nie udało się wrócić do swojego świata. Tak na prawdę nikt nie wiem jak to może się stać. Tylko paru osobom udało się wrócić tak skąd wy przyszliście. Większość albo doczekała swojego kresu w tym świecie albo jeszcze żyje i podróżuje po różnych krainach. Przybyło was niewielu, bo z tymi, którzy się podpisali razem z tobą jest dokładnie trzydzieści pięć osób. A tylko pięciorgu udało się wrócić i była to druga grupa, która tu przybyła. Więc pamiętaj żeby nauczyć się żyć w tym świecie i postaraj się kiedyś odnaleźć swoich przyjaciół, którzy przybędą tutaj.- Powiedział stary człowiek, po czym zniknął tak jakby rozwiało go powietrze.
Wikkaz rozejrzał się na około, po czym dostrzegł w oddali tabliczkę z napisem

Cytat :
"Pallet Town"

Chwilę po tym stracił przytomność.

Kiedy się obudził zobaczył, że jest w zupełnie innym miejscu. Był w jakimś dziwnym ciemnym pokoju. Nie było tutaj żadnych okien jedynym źródłem światła była mała świeczka stojąca na biurku po środku pokoju. Wikkaz powoli usiadł i zaczął się rozglądać po pokoju, aby sprawdzić, kto go tutaj przyprowadził. Miał z tym trudności, ponieważ pokój był ciemny. Jednak po chwili dostrzegł postać patrzącą się na niego z drugiego końca pokoju. Nie mógł jej rozpoznać dopóki postać ta nie wstała i nie podeszła do świeczki. Na początku zamurowało go to, co zobaczył. Mianowicie był to jego przyjaciel Kylar. Od razu przypomniało mu się to, co mówił ten człowiek, że to Wikkaz przybył tutaj pierwszy i że jego zadaniem jest odnaleźć pozostałych. Przyjaciele zaczęli rozmawiać i Kylar wszystko mu wytłumaczył. Znajdowali się w podziemnej kryjówce. Kylar dowiedział się o przybyciu kolejnej osoby i odnalazł ją, po czym przyprowadził go do tego właśnie pomieszczenia. Musiał się ukrywać, ponieważ od czasu, kiedy tu przybył, czyli od dwóch miesięcy ktoś cały czas obserwuje go. Dowiedział się, że Zespół R nie wiadomo skąd dowiedział się o przybywaniu osób z ziemi do tego świata. Chłopak zakradł się do ich kryjówki razem z pewnym znajomym z tego świata i wykradł jakąś książkę, która według Lance’a była w tej sprawie bardzo pomocna. Chłopakom z ledwością udało się wydostać z księgą. Potem dowiedzieli się z niej, że:

„Osoby przybywające do tego świata otrzymują specjalne moce. Były nimi na przykład: czytanie w myślach, władza nad lodem, umiejętność poruszania się prawie z prędkością światła, zdolność zamieniania się w inne osoby prawie tak jak kameleon, który umie wtopić się w otoczenie oraz zdolność kasowania pamięci innym osobom.”

W miejscu gdzie powinny być wypisane ostatnie trzy zdolności strona była urwana. Wikkaz dowiedział się, że Kylar posiada zdolności kameleona, dlatego łatwo im było dostać się do kryjówki Zespołu R niestety jednak nie ma ich jeszcze w pełni opanowanych, dlatego właśnie, kiedy byli w środku przybrał swój normalny wygląd i musieli uciekać. Chłopak sądził, że umiejętności Wikkaza są wśród tych, których nie było w książce. Sądzi to po tym, że dowiedział się, co nieco o poprzednich osobach, które przybyły do tego świata i okazało się, że oni byli bardzo podobni do siebie i tamte osoby i te mają wiele wspólnych cech. Niestety jednak ostatnio wszystkie te osoby zostały zamordowane przez inny tajemniczy zespół. Kylar dowiedział się, iż zespół R próbuje złapać te osoby, które tutaj przybywają, ponieważ próbują zawładnąć światem pokemonów przez wykorzystywanie mocy nowo przybyłych. Niestety nie udało im się jeszcze tego spełnić, ponieważ niedawno dowiedzieli się o tych wspaniałych mocach a kiedy chcieli wyłapać wcześniejsze pokolenia, które przybyły do tego świata to zanim oni ich odnaleźli ci byli po kolei mordowani przez ten tajemniczy zespół, o którym nic nie wiadomo. Choć nikt nie wie czy aby na pewno ktoś ze starszych pokoleń nie przeżył i nie ukrywa się gdzieś na jakimś kontynencie. Kylar prócz Lance’a zaprzyjaźnił się również z tutejszym profesorem Oakiem, który też bardzo pomaga mu w dostosowaniu się do tego świata. Kylar wytłumaczył Wikkazowi, że nie mogą podróżować razem, ponieważ to może być niebezpieczne, jeśli spotkają Zespół R lub tych drugich. Dlatego Kylar powiedział przyjacielowi, że ma pójść do Profesora Oaka i że ten wprowadzi go powoli w ten świat i da mu również startera, dzięki któremu będzie mógł się bronić, choć będzie musiał dużo trenować, aby miał jakiekolwiek szanse na obronienie się przed tym złym zespołem. Dlatego właśnie Wikkaz postanowił się na początku wybrać się do profesora, aby dowiedzieć się wszystkich potrzebnych rzeczy, o których już wiedział Kylar.
Starter: Prosiłbym o 3 losowe, żebym mógł coś wybrać :)
Profesja: Trener/ Koordynator [i oczywiście poszukiwacz bo musi odnaleźć swoich przyjaciół]
Partner: niech ktoś znajdzie się w trakcie :D
Cel: Nauczyć się żyć w nowym świecie. Odnaleźć wszystkich swoich przyjaciół i postarać się znaleźć jakiś sposób na powrót do domu o ile to w ogóle będzie możliwe. Oraz postarać się osiągnąć jak najwięcej w nowym świecie. Dowiedzieć się również, jaka jest jego moc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy   Wto 22 Wrz 2015, 10:01

Mhrok - Ogólnie historia mało rozbudowana, niewymagająca. Ale za to można tam wpleść wszystko co tylko się zechce. Na pewno jeszcze o tym popiszemy i ułożę sobie plan działania. Przyjmuję

Wikkaz - Historia ma duży potencjał, ale... no właśnie jest ale. Po pierwsze, nie czuję jej, po drugie z różnych przyczyn czytanie jej było dla mnie katorgą.
Najpierw postacie miały się pojawiać w kolejności w jakiej się podpisywały, co rok w świecie pokemon, a nagle się okazuje, że trzecia jest przed tobą i przespałeś 2 miesiące. Nie mówiąc już o napisaniu słowa"który" ze 3 razy w jednym zdaniu. Bardzo nie lubię powtórzeń. No i mógłbym rzucić jeszcze kilkoma kamieniami ale sobie odpuszczę. Odrzucam

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
wikkaz

avatar

Liczba postów : 13
Join date : 15/09/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy   Wto 22 Wrz 2015, 11:24

Wiem, że moje historie nie są najlepsze ponieważ jest to coś czego nienawidzę pisać. Spróbuję jednak jeszcze raz i może się uda.

Imię i nazwisko: Victor Stern
Wiek waszej postaci, płeć: 18/mężczyzna
Wygląd:
Charakterystyka postaci: Victor jest miłym i bardzo towarzyskim chłopakiem. Lubi spędzać czas ze swoimi pokemonami i przyjaciółmi. Zawsze stara się być miły jednak, kiedy kogoś nie lubi to staje się strasznie wredny. Na co dzień jest zadowolony z życia, przez co cały czas cieszy się i śmieje. Gdy ma cięższe chwile staje się trochę bardziej ponury jednak stara się tego po sobie nie okazywać.
Historia:
Victor Stern od małego wychowywał się w Kanto w Viridian City. Jego matka Savara była kiedyś jedną z najlepszych koordynatorek w Johto. Zaś ojciec Harrin był świetnym trenerem, który wygrał jedne z mistrzostw regionu Hoenn. Natomiast teraz Harrin jest znanym na całym świecie archeologiem. Chłopak przez całe życie wychowywał się praktycznie bez ojca, ponieważ Harrin przyjeżdżał tylko raz na jakieś czas i to na bardzo krótko, cały swój czas poświęcał na wykopaliska. Przyjeżdżając do domu przywoził tylko prezenty. Dlatego Victora wychowywała głównie matka i Babcia Vinara, które wspólnie nauczyły go wielu rzeczy o pokemonach. Najważniejszym prezentem, jaki Victor dostał od swojego ojca było jajo pokemona. Pomarańczowe od góry stopniowo przechodzące w czerwień. Chłopak zajmował się jajem jak najlepiej potrafił aż w końcu wykluł się z niego mały Torchic. Na początku mały samiec bał się wszystkich, dookoła lecz z upływem czasu stawał się coraz bardziej odważny i cwany. Teraz wyrósł na bardzo silnego niebojącego się niczego ognistego kurczaka. Razem z Victorem stali się najlepszymi przyjaciółmi. Savara uczyła chłopaka bardzo dużo o pokazach. Chciała w tym nauczyć go wszystkiego, co sama umiała. Babcia jednak twierdziła, że chłopak nie może uczyć się tylko o pokazach, więc sama uczyła go również jak porządny trener powinien walczyć, ponieważ i przeszłość Vinary wiąże się z walkami o odznaki. Staruszka w swoich złotych czasach była świetną trenerką i zostało jej to również do tej pory. Victor właśnie tak wychowywał się od małego. Trzeba przyznać, że już od dziecka miał zapewnione dobre wyszkolenie. Zawsze żałował, że nigdy tak naprawdę nie poznał dobrze ojca ani ojciec nie znał dobrze jego. Teraz Victor ma już 18 lat i chce wyruszyć w podróż, aby sprawdzić czy nauka, którą wpajały mu mama i babcia naprawdę przyda się w prawdziwej podróży. Jednak miesiąc przed planowaną datą wyruszenia w podróż do domu rodziny Sternów dotarła wiadomość, że na obecnej misji wykopaliskowej w Hoenn (w okolicach Sootopolis City) zaginął Harrin. Podobno archeolodzy byli pod ziemią w jakieś niedawno odnalezionej świątyni, kiedy nagle znikąd pojawił się Team Magma. Zaczęła się bójka niestety pokemony archeologów były za słabe, aby przeciwstawić się złemu zespołowi. Kiedy Team M wygrał zahipnotyzował wszystkich swoimi pokemonami. Natomiast, gdy archeolodzy już się obudzili w świątyni nie było ani Zespołu M ani Harrina. Savara, kiedy się o tym dowiedziała wpadła w rozpacz i z tego, co wydawało się Victorowi niechcący powiedziała coś, czego chłopak nie powinien usłyszeć. A mianowicie: „Nie tylko nie to, żeby znów nie zaczęło się to, co kiedyś. Przecież miał z tym skończyć”. Gdy zobaczyła, że Victor to usłyszał powiedziała mu, że to nic ważnego i że ojcu na pewno nic się nie stanie. Chłopak bardzo zmartwił się tymi słowami i postanowił dowiedzieć się całej prawdy. Wiedział, że matka trzymała w piwnicy stare dzienniki z dawnych lat. Dlatego właśnie zakradł się w nocy razem z Torchickiem do piwnicy i odnalazł skrzynkę z dziennikami. Czytał je przez parę godzin a to, czego się z nich dowiedział trzeba było przyznać, że zbytnio go nie zadowoliło a wręcz zmartwiło. Mianowicie okazało się, że w młodości Harrin był członkiem Zespołu Magma. Był tam nawet jedną z ważniejszych osób. Dzięki swojej sile i inteligencji dotarł w korporacji bardzo wysoko. W dziennikach były opisywane różne straszne rzeczy, jakie robił ojciec Victora. Jednak podobno, kiedy Harrin poznał Savarę nawrócił się na dobrą stronę, ponieważ zakochał się w niej i to ona kazała mu odejść z Team Magma, kiedy tylko dowiedziała się, że jest jego członkiem. Harrin zgodził się to zrobić jednak szef Magmowców obiecał mu, że jeszcze kiedyś zmusi go, aby do nich wrócił.
Chłopak nie dowierzał w to, co przeczytał. To było naprawdę straszne. Może i nie znał ojca jednak nigdy nie spodziewał się, że mógł należeć do Zespołu Magma i że mógł robić takie okropne rzeczy, o jakich przeczytał w dziennikach matki.
Cały czas nie wierzył, że to może być prawda jednak postanowił to sprawdzić. Zmienił plany, co do podróży. Zamiast podróżować po Johto ma zamiar wyruszyć do Hoenn. Matce wytłumaczył tą nagłą zmianę, że chce zacząć w regionie, w którym i ojciec zaczynał. Jednak jego prawdziwym zamiarem stało się odnalezienie ojca i sprawdzenie czy naprawdę powrócił na tą złą stronę. Jeśli tak to chłopak chce go znów nawrócić tak jak to zrobiła jego matka lata temu. Może i będzie musiał stać się silny, aby to zrobić jednak za wszelką cenę chce uratować ojca z rąk złego gangu.
Parę dni później Victor był już gotowy do podróży. Miał bilet na samolot do Littleroot Town oraz cały ekwipunek potrzebny do podróży. Wystarczy poczekać jeszcze jeden dzień bo to właśnie jutro ma lecieć do nowego regionu. Chce spełnić swoje marzenia i odnaleźć ojca.
Zawód #1: trener/koordynator
Zawód #2: Poszukiwacz/Detektyw
Kraina: Hoenn
Starter: Torchic [M]
Towarzysze: Daję ci wolną rękę
Cel podróży: Spełnić swoje marzenia, czyli zostać dobrym i silnym trenerem oraz koordynatorem. Zajść wysoko w tych dziedzinach. Dowiedzieć się czegoś o ojcu i sprawdzić czy naprawdę wrócił na ciemną stronę. Jeśli tak nawrócić go znów na dobrą stronę tak jak kiedyś zrobiła to jego matka.
Prośby do mnie: Wiem że historia słaba, ale tak jak pisałem wcześniej nienawidzę ich pisać. Mam nadzieję, że spodoba ci się coś w tej i że może uda mi się dołączyć do grona twoich graczy. :)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy   Wto 22 Wrz 2015, 11:42

Ok, przyjmuję

Temat Zamykam

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zapisy   

Powrót do góry Go down
 
Zapisy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Wish :: Strefa PBF :: Mistrzowie Rozgrywek :: MG Amanda-
Skocz do: