~ The New Beginning... ~
 
IndeksIndeks    CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Gra Ajry

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Gra Ajry   Sob 19 Wrz 2015, 22:51

Stałaś na pokładzie statku mającego przewieźć cię do twojego rodzimego regionu. Czułaś, że twoje marzenie jest na wyciągnięcie ręki... no może nie dosłownie, ale mogło zawsze być gorzej. W końcu to tylko przejście ćwierci regionu. Oczywiście, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem. Pogoda była śliczna, słońce ogrzewało cię jak fokę wyrzuconą na brzeg. Mogłaś spokojnie korzystać z jego dobrodziejstw mając też do dyspozycji łagodny wietrzyk. Nagle... coś zatrzęsło łodzią jak szalone. Wszyscy zaczęli panikować, widziałaś w oczach nieznajomych najprawdziwszy lęk. Ludzie biegali tu i tam nie wiedząc co ze sobą zrobić a nieliczna załoga próbowała ich uspokoić. Po chwili twych uszu dobiegł jakiś potężny ryk, po czym znów okręt zaczął się telepać jak pijak na detoksie.
- Zamknąć mordy i odsunąć się od burty!
Nagle rozległ się donośny rozkaz, któremu nikt nie potrafił się sprzeciwić. Starszy, postawny mężczyzna, wysokości jakichś dwóch metrów wyszedł z mostka kapitańskiego. Co prawda jego strój bardziej pasowałby do żula z zadupia niż kapitana, lecz jego czapka wskazywała na to, że piastuje on to stanowisko.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajra
First Noob Forum 4ever
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Nie 20 Wrz 2015, 16:46

Radość z powrotu do rodzinnego regionu była tak duża, że nie zamartwiałam się niczym co dzieje się wokół mnie. Starałam się aby żaden z promieni słońca nie ominął mojego ciała. Wygrzewanie w takiej scenerii jest bardzo przyjemne. Powoli wdychałam morskie powietrze, myślami odpływając daleko w przyszłość. Chciałam ujrzeć siebie stojąca na arenie przeciwko trenerom, liderom. A głównie w mojej wizji wyśniłam sobie Clair. Mój niedoścignięty wzór do naśladowania, to przez nią tak na prawdę obrałam moją obecną drogę. W takiej pozie pozostałabym do końca naszej wyprawy po oceanie. Niestety nie mogło być tak pięknie. Pierwsza chwila po zaistniałym wydarzeniu nie potrafiłam się odnaleźć. Czułam się jakbym dopiero została wyrwana z głębokiego snu. Gwałtownie rozglądałam się po okolicy i chciałam dowiedzieć się co mogło się wydarzyć w tak pięknym dla mnie momencie. Gdy usłyszałam głos starego kapitana cofnęłam się tak jak to uczynili wszyscy pasażerowie. Niestety ciekawość była silniejsza niż zdrowy rozsądek. Ruszyłam ostrożnie w stronę barierek i mocno dłońmi złapałam się jej. Delikatnie wychyliłam głowę, aby choć trochę dostrzec coś na horyzoncie. Nie zamierzałam tak łatwo się poddawać i przesuwałam sie cały czas powoli w kierunku przyczyny całego zajścia.
- Chodź do mamusi. Mamusia chętnie ciebie pozna.
Sytuacja wcale nie była przyjemna, ale adrenalina dalej działała. Obawiałam sie jedynie kapitana, który mógłby zdzielić mnie batem. Przygoda jednak ważniejsza.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Nie 20 Wrz 2015, 18:08

Kapitan szybko wybiegł naprzód i wychylił się mocno zaciskaj przy tym dłoń na barierce. Ty również zbliżyłaś się niebezpiecznie blisko krawędzi statku zupełnie niezauważona. Każdy był zajęty albo ratowaniem sytuacji albo sraniem po majtach ze strachu. To co zauważyłaś było czymś... czymś wspaniałym a zarazem niszczącym w tobie całą pewność, że będzie dobrze. Przez sporą dziurę w kadłubie do wnętrza statku wlewała się morska woda, a wielka bestia dokładała wszelkich starań, aby powiększyć ją do granic możliwości.
Jej rozmiary były tak imponujące... Gdybyś miała taką nie musiałabyś wydawać na bilety żeby przepłynąć miasta do miasta. Potwór uderzył ponownie w wasz środek transportu tak mocno, że niemal wypadłaś do wody. W tej chwili kapitan podjął błyskawiczne działania. Sięgnął do kieszeni po sfatygowany pokeball i wypuścił zeń pokemona złożonego z trzech, połyskujących w słońcu kul.
- Magneton! Thunder!
Zawołał mężczyzna a strumień elektronów uderzył prosto w potwora. Ten zaczął się wić z bólu jak szalony! W tym stanie jednym, silnym uderzeniem ogona posłał coś w twoim kierunku. Zanim przykleiło ci się to do twarzy zmniejszając widoczność do zera i upadłaś do tyłu zbijając sobie zad o twardy pokład zdążyłaś zidentyfikować obiekt.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajra
First Noob Forum 4ever
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Nie 20 Wrz 2015, 18:32

Gdy ujrzałam sprawcę całego wydarzenia byłam pod wielkim wrażeniem tego z jaką łatwością poradził sobie z potężnym statkiem. Zważając na powagę całej sytuacji nie zamierzałam bawić się w super bohatera i wystawiać do walki mojego węża. Z zapartym tchem obserwowałam przebieg tego jakże losowego wydarzenia. Byłam z siebie niezwykle dumna, że udało mi się przemknąć obok wszystkich na tyle blisko, by oglądać spektakl z pierwszego rzędu. Coraz bardziej do gustu przypadł mi nasz kapitan statku. Jego cały image jest tak ze sobą zgrany. Wygląd, dodatki ... Prawdziwy mistrz! A jego wiek sugeruje, że już nie jedną walkę stoczył. A wszystko dopełnił obraz niezwykle silnie wytrenowanego elektrycznego pokemona, który bez najmniejszych problemów unieszkodliwił morskiego potwora. Obserwowałam cały czas walkę. Do czasu!
- Co do cholery!
Krzyknęłam na cały głos, gdy upadłam z hukiem na pośladki. Chwilę się motałam, gdy nic nie widziałam przed sobą. Starałam się rękoma zlokalizować dziwne morskie stworzenie, które trafiło do mnie po wystrzeleniu z ogona wielkiego węża morskiego. Chyba również i on nie ma dzisiaj lekko. Gdy tylko złapię rękoma stworzenie to staram się je od siebie odczepić. Kto by pomyślał, że za najtańszy bilet na rejs dostanę darmowe spa.
- Tu jesteś! - mówię do tajemniczego stworzenia. - Co teraz mam z tobą zrobić?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Nie 20 Wrz 2015, 18:47

Męczyłaś się z małym bohaterem hentai, który złapał się ciebie jak szalony. Właściwie co mu się dziwić? Mały Tentacool wystrzelony w niebo jak z armaty był tak przestraszony, że gdy tylko go od siebie odczepiłaś owinął swoje macki dookoła twojej ręki. Jednak całe to zajście sprawiło, że przegapiłaś końcówkę walki.
- Cholera by to...
zaklął niewybrednie mężczyzna, czego oczywiście pozwolę sobie nie dokończyć. W końcu była to wiązanka barwniejsza niż te, które można znaleźć na nowych grobach, niemal uszy więdły. Nagle do mężczyzny podbiegł młody chłopak z wystraszoną miną. Kapitan zgromił go spojrzeniem, a ten aż wzdrygnął się wystraszony. Chwilę rozmawiali po cichu, a gdy wszystkie informacje zostały przekazane starszy mężczyzna zwrócił na siebie uwagę wszystkich aby wygłosić komunikat.
- Została zalana znaczna część ładowni. Nie dopłyniemy na miejsce. Zacumujemy awaryjnie na pobliskim archipelagu wysp.
Powiedział po czym udał się na mostek zostawiając pasażerów samych sobie. No poza tobą, bo ty miałaś ośmiorniczkę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajra
First Noob Forum 4ever
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Nie 20 Wrz 2015, 19:08

Cała sytuacja zaczęła się powoli stabilizować. Niestety informacja o tym, że zatrzymamy się dłuuugie mile morskie od celu mojej podróży była mi bardzo nie na rękę. Chociaż podobno im więcej złego się przytrafi to więcej dobra może do nas trafić. A przynajmniej taką mam nadzieję. Obserwowałam uważnie to, jak to kapitan opuszcza nas na pokładzie. Na myśl przyszedł mi jeden kasowy film, w którym to statek po zderzeniu się góry lodowej zaczął tonąć. Panika była ogromna ... Zastanawia mnie czemu na taką wieść nikt nie rzuca się do ucieczki do szalup. Widocznie filmy nie zawsze mówią prawdę. A jak zatoniemy? Mam ośmiorniczkę.  
Gdy spojrzałam ponownie na swoją ośmiorniczkę, która de facto miała tylko dwie macki, nie wiedziałam co z nią mam teraz zrobić. Wypuściłam na pokład swojego smoka i mogliśmy się wspólnie wpatrywać w nowego zwierzaka u mojego boku.
- Dratini co o tym myślisz?
Trzymając ośmiorniczkę wykonałam znany na całym świecie gest wykorzystując elektroniczną encyklopedię. Jak zwykły trener przeskanowałam oba pokemony.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Nie 20 Wrz 2015, 19:48

Może nie uciekali bo nie było takiego rozporządzenia załogi? Ale kto to tam wie... W każdym razie stałaś naprzeciw wodnego pokemona wraz ze swoim Dratinim. Pokemon spoglądał to na ciebie, to na ośmiorniczkę nie wiedząc co powinien zrobić. W końcu owinął się dookoła twojej nogi i zamruczał coś niezrozumiale co nie dało ci żadnej sensownej odpowiedzi. Wyciągnęłaś pokedex i zrobiłaś skan stworka. Informacji co prawda nie było zbyt dużo, jednak w pełni starczyły do podjęcia decyzji o ewentualnej walce z maluchem. A teraz... co zrobisz?


Tentacool
Lv. 5
Zdolność: Clear Body - ruchy przeciwnika nie mogą zmniejszyć statystyk pokemon, mogą tego dokonać tylko jego własne ataki.
Charakter: Pokemon, który czuje się strasznie niepewnie poza swoim środowiskiem. Potrafi jednak doskonale odnaleźć się nawet w małej kałuży. Boi się pokemonów dużych gabarytowo, ze względu na swoje doświadczenia życiowe.
Ataki: Poison Sting, Supersonic, Bubble

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajra
First Noob Forum 4ever
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Nie 20 Wrz 2015, 20:11

Mimo wszystko bardzo interesujący osobnik. Jednak nie jestem pewna czy odnajdę się podczas trenowania takiego stworka. Nie mam jednak wątpliwości, że będzie to bardzo dobry sprawdzian dla moich i mojego smoka umiejętności w walce. Odstawiłam poznaną ośmiorniczkę na pokładzie, a sama przechodzę kawałek dalej, aby móc stworzyć prowizoryczne pole bity. Uważnie rozglądam się czy nikt nas nie obserwuje i na pewno nie przeszkodzi w tej potyczce. Mogłoby być bardzo źle kiedy kapitan wyrzuci nas ze statku.
- Zaczynajmy zabawę Dratini! To nasz pierwszy pojedynek, ale myślę, że damy radę. Rozpocznij od użycia Thunder Wave i sparaliżuj naszego przeciwnika dzięki czemu już na samym starcie będziemy mieć nad nim małą przewagę. Następnie osłab jego statystyki posługując się Leer, po którym to wbrew pozorom nie wykonuj bezpośredniego ataku na naszym przeciwniku, ale z dystansu zaatakuj go Water Pulse. Kolejnym ruchem, który może nam dużo dać jest ponowne zmniejszenie obrony tego pokemona. W tym celu użyj Leer i osłab naszego przeciwnika, a kiedy jego obrona spadnie wówczas owiń się wokół niego z Warp. Jego zmniejszona obrona powinny dać mu się we znaki. Korzystając zatem z tego, że już będziesz blisko niego nie ma co się bawić jak wykonać kolejne uderzenie, tym razem niego to będzie atak Thunder Wave, którym to postaraj się jak najdalej odrzucić od siebie przeciwnika. Gdy już nasz przeciwnik poleci sobie hen gdzieś daleko ty daleka wystrzel ku niemu Water Pulse, a następnie dodaj jeszcze do tego Warp. Kolejny raz odrzuć go od siebie. A wtedy wparuj w niego tak jak ostatni z Water Pulse, a następnie postaraj się wykończyć go zaciskając się wokoł niego z Warp.
Z uwagą przyglądałam się toczonemu pojedynkowi. Liczyłam się z każdą możliwością, która może się w tym momencie stać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Nie 20 Wrz 2015, 20:34

Zaczęłaś walkę, z początku Tentacool nie był co do niej przekonany, lecz gdy oberwał po raz pierwszy zaczął odwzajemniać twoje ataki. Raz za razem wystrzeliwał trujące pociski do smoka, co doprowadziło w końcu do zatrucia malucha, ale sam też nie był w lepszym stanie z tym swoim paraliżem. Ogólnie walka była nudna jak streszczenie lalki, al przyciągnęła uwagę kilku widzów. W sumie to dobrze... przynajmniej troszkę się odstresowali. W końcu, mała ośmiorniczka padła niezdolna do walki.
Nagle poczułaś na swym ramieniu czyjś dotyk. Automatycznie odwróciłaś wzrok, tak jak to bywa w takich chwilach, a twoim oczom ukazał się taki oto men.
Spoiler:
 
Ogólnie ładny, ubrany w błękitną koszule. Ale pewnie jako rudy nie ma zbyt dużego powodzenia. Bo powszechnie wiadomo, że nie wolno ufać rudym i łysym. Rudym to wiadomo dlaczego, a łysy zawsze mógł być rudy. W każdym razie chłopak uśmiechnął się do ciebie z typowym politowaniem i rzekł.
- Leer nie działa na pokemony z taką zdolnością, powinnaś o tym wiedzieć.
Rzekł tak, jakby sam był największym znawcą pokemon tymi swoimi brązowymi oczyma.
Dratini: 10%hp, +1,1lv

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajra
First Noob Forum 4ever
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Nie 20 Wrz 2015, 21:01

Nie sądziłam, że pierwszy wspólny pojedynek z Dratini przebeignie w tak sprawy sposób. Miałam doskłownie kilka chwil na zdecydowanie się co zrobić z zemdlałym pokemonem. Spojrzałam do torby, w której posiadałam dość pokaźną liczbę kul do stworków. Wyjęłam jeden z PokeBalli i rzuciłam w pokonanego pokemona. Oczekiwałam złapania nowego stworka. W końcu nie musi on długo pozostać w mojej drużynie. Czarny rynek z pewnością dość prężnie się rozwija. Gdy uda się ta trudna sztuka, moge spokojnie zwrócić się do mojej smoczycy.
- Spisałaś się świetnie. Ale widzę, że jesteś zmęczona, więc odpocznij w swojej kuli.
Gdy pokemon powrócił do swojego pokeballa, schowałam obie kule do torby. Jednak mimo że wszystko szło po mojej myśli, ktoś mnie zaczepił. Gdyby nie jego arogancki styl wypowiedzi nawet byłby ciekawym osobnikiem.
- Wybacz o Panie ten karygodny błąd. Chyba nigdy nie zdarzyło ci się pomylić? Bez bezbłędny? Mam rację?
Spojrzałam na niego lekko przymrużonym wzrokiem. Chyba za bardzo nie lubię przemądrzałych ludzi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Nie 20 Wrz 2015, 21:38

Pokemon był niezmiernie uradowany, gdyż udało mu się wygrać. A to nie lada wyczyn zważywszy na małą gamę ataków i brak doświadczenia. Na szczęście niezmiernie pomógł wam brak wody, bo inaczej mogłoby być krucho. Wyciągnęłaś pokeball i stuknęłaś nim malucha. Te zniknął w czerwonym świetle, zaraz po tym to samo stało się z Dratini. W chwilę po tym rozległo się głośne DING, które oznaczało ostateczne złapanie nowego członka drużyny.
- Widzę, że udało ci się go złapać. Gratulacje...
Dodał rudzielec zanim jeszcze cokolwiek powiedziałaś. Jednak twoje kolejne słowa sprawiły, że jego policzki zbliżyły się kolorystycznie do włosów. Chłopak zapowietrzył się na chwilę po czym oburzony odparł:
- Ja ci tu z dobrą radą wychodzę na przeciw, a ty mnie obrażasz swoim sarkazmem.
Strzelił teatralnego focha i odwrócił głowę niczym mały piesek, któremu nie dałaś kawałka schabu z obiadu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajra
First Noob Forum 4ever
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Pon 21 Wrz 2015, 10:04

Moja radość z wygranej walki bardzo szybko uciekła. Słowa chłopaka dały mi do zrozumienia, że nie jestem pępkiem świata. Świat nie kręci się wokół mnie. Obserwowałam uważnie odchodzącego chłopaka mając nadzieję, że jednak nie obraził się całkowicie i wszystko się odwróci. Jednak negatywne uczucie nie trwało długo. Dotarło do mnie, że trzeba mieć twardy tyłek. Nie miałam zamiaru się przejmować w tym momencie chłopakiem, który zachowuje się jak dziewczynka. Zam pojęcie empatii, jednak nie można być cały czas i w każdym miejscu miłym do bólu.
Po tym wszystkim podeszłam do barierki, aby ostatni raz spojrzeć na morze. Chciałam choć trochę ujrzeć mój kochany region - Jotho. Wzięłam ostatni głęboki oddech i skierowałam się do środka. Chciałam się dowiedzieć ile tak na prawdę potrwa nasza podróż. A może nawet zauważę rudego, jak sam popełnia błąd. Na prawdę czuję, że będę bardzo złośliwa przez ten niespodziewany wypadek z wężem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Pon 21 Wrz 2015, 10:20

Spoko oko. Mogłaś teraz spokojnie ruszyć w kierunku pomieszczeń wewnątrz statku w poszukiwaniu jakiejkolwiek informacji. Szłaś przez chwilę jak jakaś gwiazda, albo i rozgwiazda przykuwając do siebie uwagę gapiów. Jednak szybko sprawa twojego małego zwycięstwa odeszła w niepamięć. W końcu dotarłaś do korytarza przecinającego na wskroś część okrętu znajdującą się nad pokładem. Znajdowały się tam bardziej ekskluzywne kajuty i kilka pomieszczeń służbowych, których nie dało się wcisnąć pod pokład z różnych względów.
Nagle dostrzegłaś schowanego w drzwiach młodego marynarza, z którym wcześniej rozmawiał kapitan. Chłopak wyglądał jakby co najmniej ktoś wybił mu pół rodziny chochelką. Zaciągnął się mocno papierosem po czym zaczął się dusić i kaszleć niemiłosiernie.
- Jak ludzie to mogą palić...
Warknął na przedmiot. Chwilę jeszcze tak siedział w milczeniu, nie zdając sobie sprawy z ego, że ktoś go obserwuje.
- Wykończę się tu psychicznie.
Polemizował sam ze sobą, gdy nagle cie dostrzegł. Błyskawicznie wyrzucił fajkę do kosza udając, że nic się tu nie dzieje.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajra
First Noob Forum 4ever
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Pon 21 Wrz 2015, 10:36

Przechadzając się po statku starałam się obserwować wszystko dookoła, a może coś przykuje moją uwagę, że zatrzymam się przy tym dłużej. Głównie kręcił mnie hazard, ale bałam się że mogłabym przegrać wszystkie fundusze. Wtedy moja przygoda smoczej trenerki mogłaby skończyć się źle. Kiedy znalazłam się w miejscu, które na pewno nie było przeznaczone dla szarego pasażera statku, a jedynie dla tych wybranych załogi lekko się przeraziłam. Na pokładzie kilkadziesiąt minut temu wszytko wyglądało jakby sprawa była opanowana do końca. Tutaj jednak dostałam zupełnie inne przesłanki. Czemu facet, który nigdy nie palił fajek, teraz nagle sięga po nie. Sytuacja staje się bardzo dziwna i przerażająca. Widocznie kapitan nam o wszystkim nie mówi. W końcu jego strój sugeruje bycie samotnym wilkiem, to po co miałby się przejmować innymi.
- Hej! - zaczęłam z nim rozmowę - To ty rozmawiałeś z kapitanem statku! Niby wyglądał na opanowanego, ale chyba coś się wydarzyło straszniejszego? Nie wyglądasz zbyt dobrze! - nie chciałam aby mężczyzna mi uciekł dlatego zablokowałam przejście. Musiałam się za wszelką cenę dowiedzieć co tak na prawdę się dzieje. - Więc weź głęboki oddech i wytłumacz mi czy to na prawdę niewielka usterka, która nie zagraża zdrowi i życiu pasażerów.
Spojrzałam na mężczyznę i czekałam na jego ruch.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Pon 21 Wrz 2015, 10:52

Członek załogi spojrzał na ciebie zaniepokojony. Zupełnie jakby chciał uciec oszczędzając sobie odpowiedzi, no ale nie dało się. Mimo starań, nie odważył się po prostu się przepchać do wyjścia. W końcu, byłaś dziewczyną, nie wypada.
- Witaj.
Odpowiedział zaciskając nerwowo pięści aby po chwili je rozluźnić i powtarzać tą czynność w nieskończoność. Chwilę się wahał czy powinien cokolwiek ci mówić, lecz jego psychika i asertywność zostały zniszczone przez tą pracę do tego stopnia, że nie potrafił się sprzeciwić nawet tobie.
- On ma wszystko gdzieś. W ostateczności wypuści jakieś bydle z pokeballa i odpłynie w stronę zachodzącego słońca zostawiając nas na pastwę żywiołów.
Przecedził przez zęby te niezbyt pozytywne zdanie na temat kapitana. W każdym razie, coś w tym było, jeśli może zostawić statek i sobie odpłynąć to czemu miałby się martwić?
- Do Johto nie dopłyniemy z taką dziurą a od najbliższej z wysp dzieli nas strefa wirów. A z taką dziurą...
No właśnie! Coś jakby zaczęło wami nieco trząchać. Coś na kształt lekkich turbulencji w samolocie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajra
First Noob Forum 4ever
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Pon 21 Wrz 2015, 11:09

Z uwagą i pełnym skupieniem słuchałam słów przerażonego marynarza. Nie mogłam uwierzyć w to co słyszę. Facet, który bierze odpoiwedzialnoć za setki istnień na statku zachowuje się w bardzo nieodpowiedzialny sposób. Choć jego strój mógł świaadczyć, e niejednokrotnie mógł wyprawiać takie akcje.
- To jest okropne co mówisz. Jak on może tak postępować? Nie ma żadnego kodeksu, zasad, którymi kapitan powinien się podporządkować? A może już coś takiego kiedyś zrobił.
W mojej głowie pojawił się plan rodem z filmów sensacyjnych. Zakładał on proste działanie. Z krzykiem miałam zamiar wbiec do głównej sali na statku i wykrzykiwać w stronę wszystkich pasażerów coś w stylu: "Kapitan nas oszukał! Statek tonie! Nie dopłyniemy nigdzie! Na oceanie są straszne wiry, które również przeszkodzą nam w dopłynięciu do wysp! Wszyscy umrzemy!". Obawiałam się jednak innego scenariusza. Kapitan wie co robi w końcu jest doświadczony. A w razie paniki to mogę doprowadzić do gorszego bilansu ofiar. Gdy tylko poczułam jak statek zaczął się trząść pozostawiłam przerażonego marynarza i ruszyłam biegiem w poszukiwania kapitana. To on teraz jest dla mnie głównym celem. Muszę wiedzieć co kombinuje! To mój priorytet.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Pon 21 Wrz 2015, 11:21

Biegałaś to tu, to tam aż w końcu wpadłaś na mostek kapitański, gdzie dobrze już ci znany mężczyzna z ogromnym wysiłkiem kręcił sterem. Drugi, równie doświadczony mężczyzna siedział obok i przekazywał informację do zarządu portowego. Co ciekawe nie mówił on nic o przyjęciu statku, a tylko o ilości potencjalnych poszkodowanych, którym będzie trzeba zapewnić pomoc.
- Dobra, stawaj za sterem, w końcu za to ci płacą. Kieruj się między dwa największe wiry, kręcą się w przeciwnych kierunkach to żaden nie powinien nas wciągnąć.
Powiedział po czym spojrzał na ciebie wzrokiem, który był w stanie zasiać strach nawet w najodważniejszych ludziach. mężczyzna podszedł do ciebie po czym jedynym zgrabnym ruchem najzwyczajniej w świecie wystawił cię za drzwi jak stalowy wieszak z przedpokoju.
- Nie wolno tu włazić! Gdzie ten zasmarkany majtek, miał pilnować żeby nikt nie przeszkadzał!
Krzyknął jakbyś w ogóle nie istniała, a spłoszony chłopak przybiegł od razu po schodach, z miejsca w którym go zostawiłaś.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajra
First Noob Forum 4ever
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Pon 21 Wrz 2015, 11:35

Widok przejętego kapitana zaistniałą sytuacją napawał mnie optymizmem. Dobrze, że nie wszczęłam żadnej paniki, wtedy mogłoby to skończyć się bardzo źle dla wszystkich. Wzburzony tłum nie wie co robi, taranowałby się nawzajem, a wiele osób pewnie by ucierpiało bardziej niż zwykłe stłuczenia. Nie miałam nawet czasu na zareagowanie na to co widziałam.
- Ja chcę pomóc!
Zdążyłam wypowiedzieć takie proste zdanie i zostałam potraktowana bardzo przedmiotowo. Nie miałam jednak odwagi zadzierać z tak denerwowanym i pełnym determinacji kapitanem statku. Ewidentnie nie ma zamiaru opuścić statku, jak pierwszorzędny tchórz. Złapałam się futryny, aby móc utrzymać równowagę i nie ulec upadkowi, gdy kolejne targania statkiem będą się wzmagać.
- Rozumiem, że sytuacja jest napięta. Jednak jestem na tyle duża, że z pewnością w czymś pomogę. Prosta robota. Coraz bardziej pana podziwiam!
Wykrzyknęłam słowa w kierunku kapitana. Odgłos maszyn z pewnością zagłuszyłby moje spokojne mówienie. A zamierzałam być wyraźna. Zaczęłam wpatrywać się przez okno, gdzie może dostrzegę wspomniane przez starego wilka morskiego wiry morskie. Serce coraz bardziej podchodziło mi do gardła.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Pon 21 Wrz 2015, 11:45

Kapitan spojrzał na ciebie z czymś, co można nazwać szczyptą podziwu. W końcu mało kto jest zdolny się mu przeciwstawić, czy chociażby wtrącić w słowo. Mężczyzna spojrzał na ciebie, na swojego pracownika i znów na ciebie.
- Niech będzie. Przepłyniemy wiry, ale dalej będzie trzeba iść pieszo!
Po tych słowach kapitana, jego podwładny niemal padł ścięty z nóg. Nie bardzo wiedział jak to w ogóle ma być możliwe, no ale nie odważył się tego powiedzieć. Był podobno jeden taki co chodził po wodzie... no ale już nie żyje kawał czasu.
- Niech wszyscy pasażerowie wezmą najważniejsze rzeczy i przede wszystkim pokemony, później niech się ustawią na pokładzie. Masz jakieś dwadzieścia minut! Leć!
Rozkazał szybko po czym sam wrócił na swoje miejsce pracy i przejął koło od sternika. Jego spokój w takiej sytuacji napawał optymizmem, ale słowa zakrawały już o szaleństwo.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajra
First Noob Forum 4ever
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Pon 21 Wrz 2015, 11:59

- Na pieszo!?
Wykrzyknęłam w kierunku obecnie mojego wzoru do naśladowania. Nie miałam pojęcia, w jaki sposób ma odbyć się ten wspomniany przez niego spacer na oceanie. Jednak nie miałam teraz czasu na rozdmuchiwanie tego i zastanawianie się nad wszystkimi możliwościami wykonania tego ... cudu. Dostałam ściśle określony czas na wykonanie swojego zadania. Miałam zamiar je wykonać w stu procentach. Nie mogłam teraz się wycofać, po tym jak postawiłam się staremu.
- Już się robi!
Po tych słowach wybiegłam tak gdzie jest najwięcej ludzi. W końcu poczta pantoflowa działa najlepiej w tłumie. Szukałam czegoś na wzór mikrofonu, zawsze na takich statkach można odnaleźć jakieś nagłośnienie. W końcu sam kapitan musi w jakiś sposób komunikować się z pasażerami. Rozglądam się uważnie. Najwyżej bez nagłośnienia uwolnię swoje pokłady mocy. Rozpoczynamy spektakl!
- Szanowni Państwo! Posłuchajcie mnie uważnie! Zachowajcie spokój! - teraz do mnie doszło, że takie słownictwo działa w przeciwny sposób. Może wybuchnąć panika - Weźcie ze sobą wasze najważniejsze przedmioty, a przede wszystkim posiadane przez was pokemony. Spotykamy się za mniej niż 20 minut na pokładzie! Takie polecenie wydał kapitan.
Obawiałam się czy mój komunikat dojdzie do każdego. Obawiałam się czy nikt nie zacznie panikować i nie zacznie się rozruba. Wzięłam głęboki oddech i ruszyłam między ludzi, aby pomóc w razie potrzeby. W końcu sama wyszłam na pokład. Zachęcając ludzi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Pon 21 Wrz 2015, 12:13

Zaczęłaś wygłaszać swój komunikat, co doprowadziło do tego, że wszyscy zaczęli latać w tą i z powrotem jak poparzeni. Kilka co bardziej ogarniętych osób zaczęło ci pomagać uspokajając innych. Kilka starszych osób potrzebowało też pomocy, jednak w końcu, błyskawiczna akcja na trzęsącym się jak galareta statku dobiegł końca, wszyscy znaleźli się na pokładzie, jednak... zdałaś sobie sprawę z czegoś przerażającego! Nawet przeciętne fale zaczęły wskakiwać na statek, co oznacza, że... prawie utonęliście. Z pewnością śluzy padły i cała ładownia jest już zalana.
Ludzie widząc to znów zaczęli panikować, lecz w tym momencie przyszedł do was kapitan z resztą załogi.
- Przedarliśmy się przez wiry, a morze jest spokojne! Dotrzemy do brzegu najdalej za godzinę!
Po tych słowach wskazał na widniejącą kilka mil dalej wysepkę. Sięgnął do kieszeni z której wyciągnął dziwną, niebieską kulę ze złotymi zdobieniami jakiej nigdy wcześniej nie widziałaś. Otworzył ją ukazując wam swojego kolejnego pokemona.
- Kingdra, Ice Beam!
Rozkazał a pokemon bez mrugnięcia okiem wystrzelił potężną wiązkę jasnego, mroźnego światła, które w mgnieniu oka zamroziło całkiem sporą połać wody. Od razu kapitan wraz załogą przeskoczyli na szklisty pomost, podczas gdy stworek powiększał go i wydłużał w błyskawicznym tempie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajra
First Noob Forum 4ever
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Pon 21 Wrz 2015, 12:41

Chwile na pokładzie były bardzo niebezpieczne. Nie będę przecież kłamać, że nie bałam się tego zajścia. Uderzanie fal wody w statek, zalewanie pokładu przez wodę zdecydowanie nie jest niczym miłym. Panika wśród ludzi nie była niczym złym. Nie życzę takiego przeżycia żadnemu wrogowi. Jednak po wielkim strachu wyszło do nas słońce w postaci nic nie bojącego się kapitana. Uratował całą sytuację. Z zapartym tchem przyglądałam się w jaki sposób poinstruował swojego cudownego pokemona. Rozpoznałam w nim Kingdrę. Smoka właśnie z mojego regionu. Cudowny okaz. Jednak nie może to być zwykły osobnik. Jego ubarwienie wskazuje na rzadki okaz.A siła jego lodowego ataku z pewnością utkwi mi na długie godziny w głowie. Za wszelką cenę musze się dostać jak najbliżej kapitana.
Nie zważając na niebezpieczeństwo płynące wraz z lodowym mostem ruszyłam przed siebie. Chciałam się dostać jak najbliżej trenera owego smoka. W razie konieczności delikatnie przepychałam się między ludźmi. Jednak nie chciałam nikogo zrzucić z naszej jedynej drogi na wyspę. Gdy tylko znajdę się w pobliżu kapitana rozpoczynam dialog.
- Cóż za wspaniały Kingdra! Musisz być niezwykłym trenerem. A siła lodowego ataku jest po prostu niesamowita. Podziwiam Ciebie! Gdyby moja mała Dratini mogła poznać taką technikę. - na chwilę się rozmarzyłam, jednak szybko wróciłam do rzeczywistości - Jestem Dayana. - w tym miejscu podjęłam śmiałą decyzję i podałam mu dłoń na powitanie - Moim marzeniem jest trenowanie takich stworzeń jak twój. Smoki. Nie mogę wyjść z podziwu.
Starałam się dotrzymywać kroku kapitanowi, aby nasza rozmowa trwała jak najdłużej.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Pon 21 Wrz 2015, 12:55

Zachwycałaś się pokemonem klucząc pomiędzy kroczącymi niepewnie pasażerami statku. W końcu, to lód, który co chwilę moczyły drobne fale. Nietrudno tu o wypadek. W sumie... sama prawie nauczyłaś się robić szpagat co będziesz czuła przez kilka następnych dni, lecz w końcu dostałaś się możliwie blisko kapitana.
- Dratini może poznać taką technikę!
Odpowiedział zwięźle, podczas gdy twój niedory, znajomy rudzielec również zbliżył się do kapitana. Spoglądał chwilę na ciebie aby w końcu powiedzieć coś mrożącego krew w żyłach.
- Ojcze, na pewno nam się uda? Daleko jeszcze?
Kapitan na te słowa zrobił teatralny facepalm po czym westchnął głośno, bardzo głośno. Spoglądał na osobnika podającego się za jego syna, aby w końcu mu odpowiedzieć.
- Może najgłupszy to ty nie jesteś... ale irytujący jak mało kto. Najwyżej się utopisz i przestaniesz mi ględzić.
Warknął na młodzieńca uciszając go w ten sposób na baaaardzo długie minuty. W końcu taki komentarz potrafi połamać małe serduszko na kawałeczki. Nie zważając na to dodał:
- A co do smoków, to mój starszy brat pracuje w lidze Hoenn. Trenuje takie pokemony, kiedyś też był kapitanem ale sprzedał może za spokój i pewny zarobek.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajra
First Noob Forum 4ever
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Pon 21 Wrz 2015, 13:11

Coraz bardziej imponuje mi postać owego kapitana. Niezwykle silny mężczyzna, który wie co robi. Czemu tylko jest tak mało wylewny podczas rozmowy. Musiałabym to zmienić. Zdecydowanie chcę poznać jego historię. Gdy wspomniał na ataku.
- To na prawdę wspaniała informacja. - w mojej głowie zrodził się niezwykle szatański plan. Wiedziałam, że moja mała smoczycą stoczyła niedawno bój. Jednak chyba gdy będzie spoczywać na moich barkach nic złego się nie stanie. Wyjęłam pokeball z moją Dratini i przywołałam ją do nas. Ułożyłam małego smoka na moich ramionach i zwróciłam się do niej. - Kochana to pan Kapitan. Uratował nas przed bardzo złym losem. A tam - wskazałam pokemona przed nami - znajduje się smok naszego nowego przyjaciela. Spójrz jak z gracją wykonuje wspaniałą technikę. Sama też możesz ją poznać. Przyglądaj się uważnie. Kto wie co się stanie.
Kiedy później dowidziałam się, że poznany wcześniej chłopak jest synem tak wybitnego człowieka całkowicie zwątpiłam w genetykę. Spoglądałam uważnie na obu mężczyzn. Nie mogłam wyjść z podziwu, jak jabłko może spaść daleko od jabłoni.
- Masz anielską cierpliwość. Nie wierzę, że jesteście spokrewnieni. I czy dobrze usłyszałam. Drake jest twoim bratem?! Niesamowite, że zwykła podróż do domu może przerodzić się w spotkania na najwyższym szczeblu.
Byłam pod ogromnym wrażeniem tego co obecnie dzieje się w moim życiu. Brakuje mi słów, aby wyrazić swój podziw.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Gra Ajry   Pon 21 Wrz 2015, 13:40

Pokemon był bardzo zmęczony lecz jego umiejętność pozwoliła mu na zwalczenie zatrucia. Dzięki temu mogłaś go wypuścić i trzymać na swoich brakach. Oczywiście nie mówiąc już o tym, że jest bardzo lekki.
- Takiego podlizu od lat nie słyszałem!
Warknął na ciebie zazdrosny rudzielec. W końcu to jego ojciec, który go ani trochę nie docenia! Może to być też przyczyna jego podejścia, no ale nic z tym nie zrobisz. Żaden z ciebie psycholog.
- Dajcie spokój już dzieciaki, za wiele żon miałem żeby się dać się tak podejść.
Rozdzielił was takimi oto słowami. No coś w tym musiało być... Nie mówiąc już o tym, że chłopak nie jest podobny ani do ojca ani do wuja, więc pewnie... przypomina matkę. W każdym razie, to na pewno jest ciekawa rodzinka.
-Tak, zgadza się. Drake to mój starszy brat.
Stwierdził mężczyzna, po czym zatrzymał wszystkich na chwilę jednym ruchem. Dotarliście! Tak, udało się! Mieliście tuż przed sobą stary, nieco wysłużony pomost, wystarczyło się tylko na niego wdrapać i ruszyć do brzegu. Kapitan wycofał swojego pokemona i kontynuował wędrówkę. Już było widać pierwsze zabudowania.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gra Ajry   

Powrót do góry Go down
 
Gra Ajry
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Wish :: Strefa PBF :: Mistrzowie Rozgrywek :: MG Amanda-
Skocz do: